specjalisto przyuważ że to gimnazjaliści to raz dwa czytaj całe posty a nie 2 zdania i zabierasz głos
Skoro gość trenuje taekwondo to niech to wykorzysta a nie pcha się do parteru gdzie szans mieć nie będzie. Jeszcze ten tekst o hakach w wątrobe. To miał być popis mądrości czy udzielenie rady?
Nie wiem czy kiedykolwiek trenowałeś taekwondo. Pewnie nie, wiedział byś, że tam walka wręcz opiera się na przechwytach i ciosach prostych. Jeśli mówisz do kogoś trenującego tylko taekwondo "uderz mu z haka w wątrobe" to tak jak byś bokserowi kazał kosić z półobrotu

Szczególnie że to jeszcze dzieciak i jego walka polegać będzie głównie na wyuczonych na treningach odruchach. Ja się kilka ładnych tygodni oduczałem tych prostych ciosów bo jak dochodziło do bliskiego spotkania bywało niewesoło.
to jest jeszcze fajne
albo walnie nim tak o ziemię że będzie pozamiatane
Najpierw musi go złapać i walnąć o tą ziemię. Jak będzie stał i się zasłaniał to pewnie i tak się stanie. Jak będzie odskakiwał i wychodził z kopów to da radę.
Zresztą tak na oko z 90% gimnazjalistów bijąc się wogle nie używa nóg a jak już to nie kopie powyżej jajek

Niech jego przeciwnik ma te 180 cm i tak różnicy zasięgu nie zrekompensuje rękoma. Taka walka samymi nogami to raz że dobry sposób trzymania przecwinika na dystans dwa przeciwnik nie ma okazji mu wypłacić strzała. Gość nachodzi on odskakuje gość staje on kopie. Proste i skuteczne bo wypróbowane.
Ze mną w gimnazjum nie lubili się bić bardzo nie z tego względu że nie mogli wygrać a że po prostu byłem nie wygodny. Kiedyś było tak że w końcu publiczność się rozzlościla i zablokowala pole manewru tak żebym nie odskakiwał.. to byl jedyny raz kiedy wyszedłem z pobitym ryjem. Nie zawsze wygrywałem ale przynajmniej obić się nie dałem a tu chyba o to chodzi. Teraz przyznam te wszystkie sztuczki są raczej sztraszakiem... jak się czasem trafi na jakiegoś dresa podrostka i machnie mu kopytem koło nosa kończy się na zdaniu "dobra ja żartowałem przecież ziom". A wiem że gdyby doszło do walki to nie raz bym pewnie oklep dostal
Taki morał z tego wszystkiego wyciągnie:
Chodzi tu o wątek psychologiczny. W końcu gość nie wie czy masz już czarny pas w taekwondo czy brązowy w majtkach. Większość jak zobaczy że coś potrafisz uzna przezornie że potrafisz wiele. I być może da sobie spokój a na pewno się przestraszy. A wiadomo strach to pierwsze skrzypce w tej dyscyplinie
.
Zmieniony przez - Sadomaczo w dniu 2009-01-12 23:58:23