ja wstępnie jestem OK, jeśli chodzi o czas i miejsce
(oczywiście, z tak dużym wyprzedzeniem nic nie mogę obiecać na 100%)
z moich doświadczeń wynika, że 3-4 godziny to akurat tyle, żeby się 5-6 osób potargało/poobijało do zmęczenia (nie wszyscy na raz oczywiscie
(oczywiście, z tak dużym wyprzedzeniem nic nie mogę obiecać na 100%)
z moich doświadczeń wynika, że 3-4 godziny to akurat tyle, żeby się 5-6 osób potargało/poobijało do zmęczenia (nie wszyscy na raz oczywiscie

