Pytanko mam, biegam sobie co dwa dni i muszę powiedzieć, że... w ogóle się nie pocę :/
Nie o******lam się biegając więc to nie to ;) Między 65, a 85% max.
Płynów też nie mam za mało.
Fakt, że nie ubieram się w nieprzepuszczalne ortaliony czy inne kondony, ale nie biegam też w samej koszulce.
Nie o******lam się biegając więc to nie to ;) Między 65, a 85% max.
Płynów też nie mam za mało.
Fakt, że nie ubieram się w nieprzepuszczalne ortaliony czy inne kondony, ale nie biegam też w samej koszulce.
doradzam wsadzic tam Omege zamiast tej chemii. Albo ekwiwalent kazdego dnia, co jest czasem trudne- slonecznik, siemie, sezam, orzechy (jakas lyzeczka dziennie) i ryby tluste. To sie wydaje takie irracjonalne- jesz tluste, a chudniesz; ale to niestety dziala! I jest poprostu zdrowe. Pewnie juz sie krzywisz, wiec zasuwaj do apteki i kup w kapsach;). A w ogole, jak bedziesz robil ten