[slowa a.bryla]...
BAS-3 jest, uważam, systemem doskonałym i to na miarę systemu światowego. Najlepszy dowód, że te wszystkie Combaty 56 i inne są opracowane na podstawie systemu BAS-3. Cały system powstawał ponad trzy lata. Osnowę złapałem w Instytucie Taekwondo. Tam byłem szkolony na "misjonarza", czyli jak żołnierz. Nie jest to więc moje odkrycie, ja tylko zmodyfikowałem to, czego nauczyłem się u Generała Choi Hong Hi. BAS-3 opracowany był dla jednostek specjalnych, dla kadry zawodowej i oficerskiej - ze względu na skutki technik kończących, czyli trwałość okaleczeń. Ci chłopcy w końcu byli przygotowani do walki.
Generalnie, jeżeli chodzi o bojowe systemy, ludzie nie rozumieją jednej rzeczy. To, że nauczy się małpę wyjmować korek z butelki, nie znaczy, że małpa wie co robi. I to jest ten problem. Szkolenie bojowe to jest przede wszystkim szkolenie mentalne. Wszystko jest dobrze, dopóki nie trzeba człowieka ciężko skrzywdzić, uszkodzić. Bo kiedy leje się krew, gdy walczy się o przeżycie, o tętno, to kończą się żarty. I natychmiast uświadomi to sobie każdy, jeżeli stworzyć mu takie realne zagrożenie. Bo albo się ktoś do tego nadaje, albo nie. Szkolenie bojowe to nie umiejętność wkładania palców w oczy, tylko baza mentalna do realizacji zadania.
.....czyli co, bas-3 to zmodyfikowany balet!
moro
BAS-3 jest, uważam, systemem doskonałym i to na miarę systemu światowego. Najlepszy dowód, że te wszystkie Combaty 56 i inne są opracowane na podstawie systemu BAS-3. Cały system powstawał ponad trzy lata. Osnowę złapałem w Instytucie Taekwondo. Tam byłem szkolony na "misjonarza", czyli jak żołnierz. Nie jest to więc moje odkrycie, ja tylko zmodyfikowałem to, czego nauczyłem się u Generała Choi Hong Hi. BAS-3 opracowany był dla jednostek specjalnych, dla kadry zawodowej i oficerskiej - ze względu na skutki technik kończących, czyli trwałość okaleczeń. Ci chłopcy w końcu byli przygotowani do walki.
Generalnie, jeżeli chodzi o bojowe systemy, ludzie nie rozumieją jednej rzeczy. To, że nauczy się małpę wyjmować korek z butelki, nie znaczy, że małpa wie co robi. I to jest ten problem. Szkolenie bojowe to jest przede wszystkim szkolenie mentalne. Wszystko jest dobrze, dopóki nie trzeba człowieka ciężko skrzywdzić, uszkodzić. Bo kiedy leje się krew, gdy walczy się o przeżycie, o tętno, to kończą się żarty. I natychmiast uświadomi to sobie każdy, jeżeli stworzyć mu takie realne zagrożenie. Bo albo się ktoś do tego nadaje, albo nie. Szkolenie bojowe to nie umiejętność wkładania palców w oczy, tylko baza mentalna do realizacji zadania.
.....czyli co, bas-3 to zmodyfikowany balet!
moro
Krzysztof Piekarz
