Ludzie czemu wy tak się kłócicie o to jaki klub odnosi większe sukcesy. Spojrzcie, na atw nie przychodzi tyle mistrzów fighterow by była masa zawodnikow na zawody, jest bardzo dużo nowych, początkujących. Tych co chca jechac jest może kilku, ja się zastanawiam, ostatnio jeden z trenerow probuje pod zawody tworzyc sekcje na kowalach. Szczerze mówiąc to że dany klub odnosi niesamowite sukcesy w zawodach nie oznacza że jest to klub który spodoba się każdemu. Przykładowo, niektórzy wolą stójkę, chcą pochodzić na sztuki walki by czuć się pewniejszym jak by broń Boże ktoś go ktoś napadł na ulicy itp. W takim wypadku to sama nauka bjj pod zawody nie jest jakimś rewelacyjnym wyjściem. Jeśli w Gdańsku Sarmatiia od lat odnosi największe sukcesy właśnie dzięki bjj to oznacza żę wszyscy zawodnicy będą tam właśnie szli a nie na atw. Tymczasem moim zdaniem Atw całkiem fajnie uczy pod względem poprawienia kondycji, siły no i głównie umiejętności w stójce.
Nie można się kłócić na zasadzie "mój klub lepszy bo mamy więcej złotych medali" bo to nie klub a ZAWODNICY te złote medale wygrali. Jeśli na sarmatie przyjdzie chłopak z 3 letnim stażem w sztukach walki to wiadomo że tam go podszkolą w parterze i on na zawodach odniesie sukces.
Co do ATW możliwe że już wkrótce rozwinie się sekcja na kowalach której jakoby głównym założeniem są zawody. Cena jak w Sarmatii,
treningi też podobne ale na razie jest to projekt w toku.
Ja tam nigdy nie rozumiałem czemu na przykład zawodnicy wyśmiewali atw czy tam inni sarmatie to bez sensu. MMA to zbyt piękny sport by 2 czy 3 kluby z trójmiasta zakładane przez pionierów mma tak się nienawidziły, naprawdę tego typu kłótnie nic nie tworzą tylko psują.
Zmieniony przez - brudasek77 w dniu 2008-10-11 23:07:25