Trening domowy jest całkiem dobry. Przede wszystkim musisz sobie odpowiedzieć na pytanie "po co chcę trenować?". Jeśli masz w planach jakieś lanie mordy, to brak techniki może ci nie wyjść na zdrowie. Jeśli natomiast chcesz trenować w domu, aby poprawić i utrzymać kondycję oraz, aby utwardzić kostki i nadgarstki (bo tak ci się akurat podoba), to trening domowy będzie bardzo dobry.
Pamietaj także, że złą techniką i kiepskimi nawykami też da się położyć przeciwnika nawet znacznie silniejszego i lepszego technicznie od siebie. Walka spontaniczna (w barze, dysce czy na ulicy) zależy od tak wielu czynników, że poprawna technika może ale nie musi pomóc.
Ja radziłbym ci trenować w domu tak, aby nie wyrobić sobie złych nawyków prowadzących bezpośrednio do poważnych kontuzji. Początkujący trenujący na worku mają tendencję to złego wyprowadzania ciosów sierpowych, co powoduje do osłabienia, a z czasem uszkodzenia nadgarstków. "Uliczny" (a nie techniczny ;) sierp powinien wychodzić głęboko z biodra i nie może zgiąć ci nadgarstka przy uderzeniu. Pamietaj o tym.
Zanim zaczniesz utwardzać kostki i wzmacniać nadgarstki na tej opisanej przez ciebie desce to sugerowałbym ze 2 miesiące ostrcyh pompek na pięściach. Jak będziesz mógł już bez problemu wykonywać krokodylki na drewnianej podłodze bez dywanu (dużo serii bez zbytniego bólu) to wtedy zacznij z tą deską. Inaczej prawdopodobieństwo kontuzji jest dosyć duże.
Ponadto zawsze pamiętaj o rozgrzewce. Żadnych pompek ani lania w worek "na zimno". Bardzo dobree jest skakanie na skakance oraz
bieg w miejscu i nie przez 3 ale minimum 10 minut! Musisz się trochę spocić przed treningiem właściwym.
I nie zapomnij w tym wszystkim o rozciąganiu kończyn - jeśli się to nawet nie przyda, to będziesz miał psychiczny komfort, że nogą też możesz ładnie machnąć, a nie tylko od pasa w górę sprawny, a poniżej to łamaga!
Pozdrawiam!
the one and the only...