Panowie, ciesze się, że pruszyliście tutaj problem wytwórcy, producenta i marki. Faktycznie, większośc firm odżywkowych, to nie ich producenci, w rozumieniu wytwórstwa, ale jedynie dystrybutorzy, w rozumieniu zarejestrowanej marki. Albo zlecają produkcję, albo markują różne wyroby. Ważne aby zrozumieć tą różnicę, gdyż w dystrybucję i markowanie produktów, zainwestowane środki, śą średnio 100 krotnie niższe, niż w produkcję. Nie muszę chyba tłumaczyć, ze poziom inwestycji świadczy o kondycji firmy. Dodam jedynie, że ma również znaczący wpływ na jakość wyrobów, gdyż dystrybutorzy (pseudoproducenci) negocjują jedynie niskie ceny, bez dbalości o jakośc wyrobu. Oni nic nie ryzykują - jeżeli produkt nie działa, to i tak, zanim "sprawa się sypnie", zarobią swoją kasę, a potem, po prostu, zmienią paletę wyrobów i markę. Prawdziwy producent, taki, jak Olimp, ryzykuje ogromne pieniądze, i z tej przyczyny, bezwzględnie, w pierwszej kolejności musi dbać o jakość, bo ta, ostatecznie, zawsze się sama obroni.
S. Ambroziak
S. Ambroziak
S. Ambroziak
lub tani ale z kiepskich soorowcoow.