Dobra Panowie, tylko po co jalowa dyskusja.
Trenuje muay thai, trenowalem kick boxing i boks. Wiadomo, ze jezeli zdecydowalem sie koniec koncow na powrot do mt, to uwazam wlasnie ten styl za "naj",
Jakie to ma jednak znaczenie?
Czy w realnym starciu mam wieksze szanse z kickboxerem?
Kto na to pytanie potrafi odpowiedziec? Czy dlatego, ze ucze sie walki w klinczu? Moze do niej nawet nie dojsc.
Kiedy zaatakuje mnie grapler nic nie zrobie w parterze, bede lezal i sie szarpal. Z drugiej strony jemu moze nawet sie nie udac do tego parteru dojsc.
Slowem zbyt wiele roznych mozliwosci, przypadku w tym wszystkim, zeby sie na takie rozwazania zebrac.
Trenuje muay thai, trenowalem kick boxing i boks. Wiadomo, ze jezeli zdecydowalem sie koniec koncow na powrot do mt, to uwazam wlasnie ten styl za "naj",
Jakie to ma jednak znaczenie?
Czy w realnym starciu mam wieksze szanse z kickboxerem?
Kto na to pytanie potrafi odpowiedziec? Czy dlatego, ze ucze sie walki w klinczu? Moze do niej nawet nie dojsc.
Kiedy zaatakuje mnie grapler nic nie zrobie w parterze, bede lezal i sie szarpal. Z drugiej strony jemu moze nawet sie nie udac do tego parteru dojsc.
Slowem zbyt wiele roznych mozliwosci, przypadku w tym wszystkim, zeby sie na takie rozwazania zebrac.
Ile trzeba wlozyc pracy by najlepszym byc? Tysiace godzin, 300 poza domem dni...
Moj dziennik crossfit:
http://www.sfd.pl/Dziennik__Z_crossfitem_po_formę-t857818.html

.....chociaz i tak nie uwierzylem w ta bajeczke ze jestes fighterem tak bardzo doswiadczonym
bije od ciebie dziecinada, zmien lepiej pieluszki i opróznij nocnik .
) Wielu z was to "szare myszki" tylko tutaj mogace sie dowartosciowac i korzystacie z tego jak mozecie A to ze brałem udział w zawodach i to wszystko co wczesniej wymieniłem czyni mnie jakims mistrzem lub kims mega doswiadczonym? Cały czas sie ucze i musze skads czerpac wiedze i porównywac pewne rzeczy teraz wiem ze piszac tego posta tutaj popełniłem bład liczyłem na dobre odpowiedzi komu temat sie nie podobał mógł po prostu NIE PISAC czy tak?