mój znajomy z siłki robił to troche inaczej, niewiem nawet czy tak można ale on robił, więc:
gdy jego matka robiła ciasto i odwruciła się na chwile dosypywał białko do ciasta, nie dodawał żadnych określonych ilości, tylko brał garstke i dosypywał, niewiem czy to dobry pomysł ale on tak robił.
pozdrawiam_młody_®
COPYRIGHT©
gdy jego matka robiła ciasto i odwruciła się na chwile dosypywał białko do ciasta, nie dodawał żadnych określonych ilości, tylko brał garstke i dosypywał, niewiem czy to dobry pomysł ale on tak robił.
pozdrawiam_młody_®
COPYRIGHT©