Tez mialem taki problem i stawialem sobie przed siebie krzeslo, ktore stalo oparciem do mnie.
Nogi dawalem na tym oparciu tak, by dupa wisiala nizej od nog.
I sie podciagalem na poczatku malo, potem coraz to wiecej az wkoncu udalo sie wypracowac tak: ze podciagne sie sam 8 razy w paru seriach pozniej mniej.
Nogi dawalem na tym oparciu tak, by dupa wisiala nizej od nog.
I sie podciagalem na poczatku malo, potem coraz to wiecej az wkoncu udalo sie wypracowac tak: ze podciagne sie sam 8 razy w paru seriach pozniej mniej.
"szanuj grosze, a zlotowki przyjda same..."

