Mam taki problem, ostatnio sporo jezdze na rowerku stacjonarnym bo chcialabym zrzucic ze 3 cm z ud i troche zarysowac miesnie wlasciwie to juz z pol roku jezdze ale czasami mam np. tygodniowe przerwy a tak to pare razy w tyg. Jezdze na przedostatniej "mocy" (7 na 8) idzie mi bardzo dobrze, 20km/h daje spokojnie rade i jade dlugo bez przerwy ale ostatnio musze konczyc 20 min wczesniej niz zawsze, bo zaczyna mnie rwac miesien w udzie!! Nie to ze boli i ciagnie jak skurcz tylko tak ciagnie ze az nie mozna napinac ani troche i sie wladze w nodze traci normalnie zeby nie klulo/nie bolalo tak, a dzis normalnie ledwo z roweru zeszlam bo nogi podniesc nie moglam!! Ale to przechodzi po jakims czasie, z tego co zdolalam ustalic jest to jeden z tych miesni:
-miesien przywodziciel dlugi
-miesien grzebieniowy
-miesien krawiecki (jesli ciagnie on znad kolana az do pachwiny, bo uczucie takie mam jakby ciagnal miesien wzdloz uda, od wysokosci pachwiny posrodku uda do miejsca nad kolanem z 5 cm)
czy to jest spowodowane tym ze nie robie rozgrzewki przed rowerkiem?? czy moze to juz jakas kontuzja i powinnam to czyms smarowac albo narazie zaprzestac cwiczen (czego BARDZO bym nie chciala)
ostatnio czesto mi sie to zdarza po jakims czasie jechania bardzo mnie to denerwuje bo jak sobie zaloze ze jade tyle i tyle to nie lubie konczyc przed czasem.. kiedys cos takiego mnie zlapalo bez wysilku fizycznego jak po prostu szlam miastem...ale jestem pewna ze to nie skurcz bo to inaczej ciagnie niz skurcz
bardzo prosze o odpowiedz...
-miesien przywodziciel dlugi
-miesien grzebieniowy
-miesien krawiecki (jesli ciagnie on znad kolana az do pachwiny, bo uczucie takie mam jakby ciagnal miesien wzdloz uda, od wysokosci pachwiny posrodku uda do miejsca nad kolanem z 5 cm)
czy to jest spowodowane tym ze nie robie rozgrzewki przed rowerkiem?? czy moze to juz jakas kontuzja i powinnam to czyms smarowac albo narazie zaprzestac cwiczen (czego BARDZO bym nie chciala)
ostatnio czesto mi sie to zdarza po jakims czasie jechania bardzo mnie to denerwuje bo jak sobie zaloze ze jade tyle i tyle to nie lubie konczyc przed czasem.. kiedys cos takiego mnie zlapalo bez wysilku fizycznego jak po prostu szlam miastem...ale jestem pewna ze to nie skurcz bo to inaczej ciagnie niz skurcz
bardzo prosze o odpowiedz...
Krzysztof Piekarz
