Wracajac do psow. Mialem kiedys mastifa japonskiego(tosa inu czy jakos tak). Bydle wazylo ponad 80 kilo i nie mialo problemu zeby podrzucic na karku mojego ojca(ktory tez ponad 80 kilo wazy)lub wyrwac z ziemi spirale ktorej sie uzywa by zaczepic o nia smycz-i to kiedy nie byl wkurzony. Kiedy ojciec wzial go pierwszy raz na wystawe to on razem z moim wujkiem(ktorzy do slabych ludzi naprawde nie naleza)nie mogli go utrzymac, a szybki tez byl(pomimo swojej masy i wygladu ktory by sugerowal ze spokojnie mozna mu uciec lub uniknac ewentualnych atakow), w ulamku sekundy potrafil sie obrocic o 180 stopni i skoczyc do gardla(dobrze ze moj ojciec trzymal smycz). Ale po co to mowie? Po to by uswiadomic co niektorym ze nie obronia sie kopniakami lub paleczkami przed duzym i rozwscieczonym psem, zwlaszcza jesli jest to rasa stworzona do walk psow(lub tak jak moj do walk psow/polowan na niedzwiedzie-nie wiem ile w tym prawdy ale tak wyczytalem), bo kiedy one wpadaja w szal to dostaja takiego zastrzyku adrenaliny ze tylko zabicie go jest wyjsciem, bo bedzie on walczyl az zagryzie przeciwnika lub zginie a odniesionych ran nawet nie poczuje. Nie mowie tego by kogos obrazic lecz by uswiadomic ze zadne uderzenia czy tez gazy, po ktorych najwyzej zacznie kichac nie zatrzymaja agresywnego i wkurzonego duzego psa.
Ponad to by wychowac takiego psa trzeba pokazac mu ze ty tu rzadzisz, bo inaczej bedzie chcial dominowac i naprawde trzeba sie znac na wychowywaniu takich psow(moj ojciec popelnil pare bledow, ale pies zginal pod samochodem zanim zrobil komus krzywde) i dlatego stwierdzil ze woli moze mniej zabojcze, ale latwiejsze do ulozenia(polecam suki), bo kazdy pies i tak w sytuacji twojego zagrozenia bedzie cie bronil, ale to juz temat na inna dyskusje. ;)
Na zakonczenia dodam ze z ww srodkow na psy chyba najbardziej bym sie sklanial do siekiery lub pily lancuchowej, albo jak ktos wspomnial karabinu, tylko wez to ze soba nos. ;D Wiec polecam myslec i jak widzicie na w poblizu takiego psa to lepiej zejsc mu z drogi zanim cie zauwazy, bo nigdy nie wiadomo jakiego mial wlasciciela i w jakim jest dzis humorze. ;) Pozdrawiam.
Ponad to by wychowac takiego psa trzeba pokazac mu ze ty tu rzadzisz, bo inaczej bedzie chcial dominowac i naprawde trzeba sie znac na wychowywaniu takich psow(moj ojciec popelnil pare bledow, ale pies zginal pod samochodem zanim zrobil komus krzywde) i dlatego stwierdzil ze woli moze mniej zabojcze, ale latwiejsze do ulozenia(polecam suki), bo kazdy pies i tak w sytuacji twojego zagrozenia bedzie cie bronil, ale to juz temat na inna dyskusje. ;)
Na zakonczenia dodam ze z ww srodkow na psy chyba najbardziej bym sie sklanial do siekiery lub pily lancuchowej, albo jak ktos wspomnial karabinu, tylko wez to ze soba nos. ;D Wiec polecam myslec i jak widzicie na w poblizu takiego psa to lepiej zejsc mu z drogi zanim cie zauwazy, bo nigdy nie wiadomo jakiego mial wlasciciela i w jakim jest dzis humorze. ;) Pozdrawiam.
. Rok temu nie dostawali sie nawet ci co po 230 punktów mieli