dobra może inaczej, przypuszczam że autorka przez ostatnie dni leciała na głodówkach itd. więc proponuje dietkę bez wyliczeń na początek, bo zapewne i tak zje tyle ile trzeba. Po za tym organizm poza głodówkami, dostanie kolejne zaskoczenie w postaci rygorystycznej diety [która w tym wypadku nie ma sensu] spadnie poziom hormonów, i wtedy o redukcje będzie ciężko.
zacznij od tego :
I posiłek sporo węgli średnio tłuszczy średnio
białka + warzywa
II posiłek sporo węgli średnio tłuszczy średnio białka + warzywa
III posiłek średnio węgli średnio tłuszczy średnio białka + warzywa
IV posiłek mało węgli mało tłuszczy średnio białka + warzywa
V twaróg

[

] +warzywa
Co do źródeł węgli, białka, tłuszczów to wszystko w wyszukiwarce
wkręcisz się w takie tryby [3-5 tyg powinno starczyć] , to będzie można pomyśleć o bilansie kalorycznym