oj mozna czerpac satysfakcje z treningów bez saa,wiem ze to zalezy jeszcze od indywidualnych predyspozycji i psychiki rowniez, ja osobiscie musze uwazac zeby nie cwiczyc za czesto i za intensywnie,od 15 roky zycia cwicze i wkladam w ten sport serce i dusze, do tego mam ogromna tolerancje na ból i silna psychike oraz chyba niezle uwarunkowania,bez koksu,bez supli,teraz nawet bez diety, fakt ze postepy sie zatrzymaly,byc moze doszedlem do granicy mozliwosci, ale za kazdym razem trenuje tak intensywnie, bardzo szybko sie pompuje,nie wiem czemu, ale wszyscy mysla ze cos biore , juz po 1 seri na klate czy biceps ,jestem napuchniety, zyły wywalone,serio dziwnie to wyglada,moze dlatego ze kiedys bardzo duzo biegalem i poprostu wytworzyly mi sie nowe mitochodria i naczynia,moze od intensywnego rozciagania nie wiem, najgorsze jest to ze wiem ze gdybym madrze przykoksowal teraz to cos bym zdzialal w tym sporcie,mam troche klopotow ze zdrowiem ale skoro wciaz moge intensywnie cwiczyc to chyba czas wejsc na wyzszy poziom bo wiecej juz na czysto nie zrobie i o tym wiem i jako ciekawostke wam powiem ze kiedys gdy olalem diete , i naswiete przez pare dni jadlem tylko ciasta praktycznie, jakie bylo moje zaskoczenie jak po swietach na silowni podnioslem o 10 kg wiecej na klate prawie ,od tej pore odstawilem wszystkie odzywki bialkowe i ogulnie zredukowalem ilosc protein do max 20% , przedtem bylo grubo powyzej 40% nawet,bialko jest przeceniane i nawet przeszkadza w postepach.


