Witam.
Co do zwiększania kalorii - masz tu wyjaśnienie:
"
Większość reklamowanych diet to diety niskokaloryczne. Wiele graniczy z głodówkami: 1200, 1000, nawet 800 kcal albo mniej!
Ironicznie, im bardziej obcinasz kalorie, tym bardziej spowalniasz metabolizm. W rzeczywistości diety niskokaloryczne tak na prawdę czynią Cię grubszym. Jest fizjologicznie niemożliwe, by osiągnąć trwałą utratę tłuszczu przez głodzenie się.
Gdy jesz mniej, Twoje ciało mniej spala. Gdy jesz więcej, Twoje ciało spala więcej. To jest krańcowy paradoks.
Diety niskokaloryczne nie tylko spowalniają metabolizm, tak że spalasz mniej kalorii ale także powodują utratę mięsni. W końcu wyłączają Twój metabolizm całkowicie. Gdy to się stanie, utrata wagi się zatrzymuje i każda nadwyżka kalorii spowoduje natychmiastowe zyskanie tłuszczu. Ten efekt jo-jo jest nieunikniony, ponieważ nikt nie potrafi zostać na diecie niskokalorycznej na zawsze."
Zaczerpnięte z tego tematu:
https://www.sfd.pl/WIELKIE_TŁUSTE_KŁAMSTWA!!!_Toma_Venuto-t207907.html
# "tylko dlatego ze te bolace miesnie mowily mi ze wlasnie pozbywam sie sadla."
Ehh, to jest błędne myślenie - ból ma Ci uświadomić, że przesadzasz z treningiem ( oczywiście lekkie zakwasy mogą świadczyć o skuteczności treningu - ale powtarzam LEKKIE ).
Ból nie ma nic wspólnego z traceniem na wadze podczas biegania - nie powinnaś też biec jak najszybciej, przemęczać się. Lepiej jest zrobić mniej kilometrów ale w odpowiednim tempie.
Polecam forum biegowe, tam znajdziesz informacje na temat jak biegać w zależności od celu.
# "Teraz codziennie wloke sie na cwiczenia jak na sciecie, mam coraz mniesjzy zapal do tego i coraz bardziej nienawidze calej tej akcji!!! i nie widze sensu!!"
To jest właśnie przetrenowanie - za szybko chciałaś wystartować i o tym informował właśnie ten ból.
Gdy zaczyna się jakąś aktywność fizyczną, jest początkującym to wskazane jest aby robić "słabsze"
treningi, nie na maksa - nawet tak abyś czuła, że jeszcze masz siłę aby pobiec 2 razy więcej.
Proponuje tydzień lekkiego odpoczynku - zamiast biegania chodź na spacerki, popływaj na basenie a w domu jeszcze raz weź się za dietkę i poczytaj trochę informacji na forum biegowym - biegnąc szybszym tempem wcale nie spala się tłuszczu - wtedy organizm właśnie czerpie energie z najłatwiejszych w dostępie źródeł. Nie będę się zagłębiał w szczegóły - wpisz sobie "bieganie" w google i sprawdź dwie pierwsze stronki :)
Życzę powodzenia w zrzucaniu wagi oraz doskonaleniu formy :)
Pozdrawiam.