zobacz chociazby zalozenia specjalistow dt. HIITa - zalecaja treing po posilku [i faktycznie jest lepiej - m.in. dla mnie aczkolwiek robie go na rowerku ]
z resztą nie wiem czy zrozumiales moje przesłanie - chodzilo m.in. oto iż jedzenie przyswaja sie w pozniejszym okresie niz tylko po 3-4h gdzie jest wstępnie trawione [bo np częsc cukrow trawiona jest juz w jamie ustnej przez ptialinę] dosc szybko po posilku cukrowym wzrasta poziom insuliny - ktora nie tylko wzmaga synteze trojglicerydow, ale takze hamuje rozklad w/w przez blok lipazy trojglicerydowej- to fakt niezaprzeczalny skutkiem dzialania więc insuliny jest gromadzenie sie zapasow tk tluszczowej i opoznionego jej spalania. jednakże nikt nie 'żre' kilo cukru 'do herbaty'
przed treningiem !
lekki posilek jest wg mnie wręcz wymagany - za tą teorią przemiawia z kolei chociazby ochorna miesni, zwiekszenie poziomu energetycznego. samym bialkiem nie ochronisz w pelni miesni przed 'spaleniem'
jednymi z funkcji insuliny oczywiscie w mięsniach - nie bede sie zalebial w inne fukncje :
-aktywuje transport aminokwasow i glukozy do mięśni!
- przyspiesza metabolizm glukozy i wytw z niej glikogenu
- stymuluje wytwarzanie bialek
- hamuje uwalniania z komorek aminokwasow
to też powinno ci wyklarowac sprawe jak wazny jest posilek bialkowo-cukrowy po treningu [albo przed nim/ w trakcie bo skok insuliny nie jest taki krotki i koniec treningu nie musi być wyznacznikiem po ktorym tylko musisz zjesc ]
co wiecej spojrzmy z drugiej strony - jemy cukry- insulina ... nie jemy - glukagon !
wiele osob ogranicza sie do zjedzenia samego bialka przed treningami tlenowymi - jest to [oczywiscie nietylko to] bodzcem do wydzielenia glukagonu - aktywującego szlaki glukoneogenezy [tworzenia cukru z cząstek niecukrowych] co tez nie jest świetne.
organizm ma male zasoby weglowodanow ale wiele wieksze zasoby tluszczu - takze przy wysilkach trwajacych mniej niz [srednio] 60min nie wymagana jest suplementacja niczym [czy MCT czy cukrami]
do czego zmierzam
nie zjesz nic - ok, zjesz troszke - okej, napchasz sie jak świnia - źle
wg mnie delikatna porcja cukrowo bialkowa przed treningiem - godzine przed -nietylko zdązy spokojnie obnizyc poziom insuliny [ktory i tak wiele nie wzrosnie bo delikatnym posilku takiej kombinacji] a przyniesie wiecej korzysci dla najbardziej wymagajacych [poziom profesjonalny] , gdyż straty masy miesniowej zwiazane z niejezdeniem czy jedzeniem przed/w trakcje treingu tlenowego nie maja znaczenia na poziomie takim jak moj czy twoj.
dodatkową zaleta [niebywala] treningow tlenowych jest wzrost cieploty ciala - cyklicznie stosowane - nadmiar hormonow tarczycy i innych - zwiekszajacych przemiane materii etc przyczyniajacych sie do powstawania mechanizmu lipolizy
dlatego zamiast dywagowac czy biegac po 8h bez zarcia, czy 3 po zarciu czy godzine po- warto zastanowic sie - czy robisz to cyklicznie bo to jest kluczem do sukcesu