Szacuny
7
Napisanych postów
509
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
21391
Ja także widziałem wiele sytuacji gdzie w walce nie było ani jednego ciosu tylko porzadny rzut, a agresor nawet nie wiedział kiedy był na glebie i nie zdążył nic zrobić ale faktem jest, że są to lata treningów, po których taki rzut to właściwie normalna czynność jak mycie zębów. Widziałem naprawde wiele udanych akcji i to czysto technicznych jak seoi, taiotoshi, haraigoshi jak i bardziej zapaśnicze wejścia z wyniesieniem i suplesy ale może to dlatego, że obracam się w środowisku gdzie większość osób to zapaśnicy, judocy i brazylijczycy. Wiadomo, że to nie dla zwykłego szaraka, a nawet jak się ma to idealnie wypracowane to i tak lepiej nie walczyć bo na drecholu, który nie potrafi padać może się to zakończyć tragicznie (stałe kalectwo lub nawet śmierć).
Szacuny
0
Napisanych postów
12
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
39
Wiesz nie naoglądałem sie filmów z Vandamem. Po prostu chcę wiedzieć
czy jestem w stanie wykonać dobry rzut , podcięcie , wejście, w sytuacji niebezpiecznej np w szkole. Wiem że trzeba wielu lat treningu. Miałem do wyboru judo , kick boxing , karate , bjj , aikido , krav mage. Wybrałem judo bo odpowiada mi trener w przeciwieństwie do kilku innych. Np wszyscy mówią żebym sie przepisał na karate, taekwondo, boks bo się obronie na ulicy.
tak mówili mi kumple ze szkoły. I maja racje z boksem i kick boxingiem że są to świetne style które nadają sie na ulicę. Nie wiedziałem że judo to głównie sport a nie walka w której mogę nauczyć sie samoobrony.
Szacuny
0
Napisanych postów
12
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
39
Mam jednak mieszane odczucia co do mojego wyboru. Wiecie dlaczego poniewaz praktycznie wszystkie walki przegrywam . Na początek starałem sie tym nie przejmowac ale teraz po 5 miesiacach treningu sparuje z chłopakami takimi samymi jak ja moze ciut starszymi którzy tez chodza 5 miesiecy. Brakuje mi siły ale chce z nimi wygrywac i mam motywacje. Wiem że to sport raz sie wygrywa raz sie przegrywa. Na kilkadziesiat pojedynków mogło ich byc około 100 - 120 wygrałem 2 z gościami młodszymi od siebie o 3 lata a z drugim który jest strasznie chudy i udało sie mu zrobic dzwignie na reke fartem.
Co mam robic co robic żeby chocaz sie poprawic w walkach. Nastawienie psychiczne mam dobre , samozaparcie tez jednak boje sie że zawsze będe sie ośmieszał.
Szacuny
119
Napisanych postów
28242
Wiek
37 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
125433
Ale judo jest bardzo dobrym stylem odnośnie samoobrony... Na kicku i boksie sekcje też zazwyczaj są nastawione na sport,a nie samoobronę. A żeby nauczyć się technik samoobrony w judo,to jeszcze trochę poćwicz,przyjdzie na to czas.
Co do Twoich walk... KOmbinuj, ćwicz na treningu kombinacje - najpierw na sucho,potem w ruchu. Nie ograniczaj sie do jednego rzutu. Staraj się zaskoczyć przeciwnika. Nie wyjdzie jeden atak,zaraz przechodź do następnego,bez zastanawiania się,co zrobić.
Takie są niestety początki,nie zawsze wszystko wychodzi. Skup się na razie bardziej na rozwijaniu techniki podczas walki niż na tym,aby wygrać,bo naprawdę, na tym etapie rozwoju wygrywanie nie jest najwazniejsze.
Szacuny
0
Napisanych postów
12
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
39
Wiesz wiem o tym trener tez mówi mi że takie są początki i że odrazu mistrzem nie będę. Wiem o tym . Ale s kolei czasem przychodzą mi przez głowę myśli takie ze nigdy nie bede umiał wygrac z nikim to jest dołujące. Przypomina mi sie to po co ci to na co ci to zawsze będziesz mięczak i tak dalej.
Szacuny
119
Napisanych postów
28242
Wiek
37 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
125433
jeśli się poddasz,to dopiero udowodnisz,że jesteś mięczak Rób swoje i nie oglądaj się na innych,proste. Pociesz się,że ja też na randori w dupę dostaję,a trenuję troszkę dłużej niż Ty.
Ale z obserwacji wiem,że ten,kto dostaje w dupę na trenigach,z zawodów wychodzi zazwyczaj zwyciesko. wiesz,dlaczego? Bo bardziej się stara na treningach,chce być lepszy. A Ci,co wygrywają spoczywają na laurach.
Szacuny
7
Napisanych postów
509
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
21391
Tak jak saida, na wszystko przyjdzie czas i się nie przejmuj niepowodzeniami, jak wytrwasz i zniesiesz upokorzenia, ból, cierpienie życie Ci się odwdzięczy i będziesz łatał coraz to większych i lepszych przeciwników ;)
pzdr.