Ostatnio przegladalem starsze numery czasopism poswieconych kulturystyce i trafilem na cos, co mnie bardzo zastanawia.
Otoz 8 Nr Flex'a ze stycznia 1998 roku na stronie 69 podaje:
'Podnoś wybuchowo'
Całkowita siła, jaką mięśnie są w stanie wygenerować jest proporcjonalna do przyrostu mięśni, jaki zdołasz osiągnąć. Siła to masa ( ciężar, jaki podnosisz )razy przyspieszenie ( prędkość z jaką wypychasz ciężar pokonując jego opór ). By wygenerować większą siłę, należy stopniowo zwiększać obciążenie, ale podnosić wybuchowo - w tym kontekście po prostu zwiększ prędkość podczas drugiej połowy powtórzeń.
Oczywiscie nie podwazam w zadnycm wypadku owej porady treningowej, ale zastanawia mnie jedna sprawa:
- stosujac progresje i zwiekszajac tym samym ciezar przy czym jednoczesnie zmniejszajac ilosc powtorzen to przeciez tym samym wolniej podnosimy ciezary ( a nie WYBUCHOWO jak powinnismy ), to chyba logiczne, ze wiekszy trud sprawia nam podnoszenie wiekszych ciezarow niz mniejszych i do tych pierwszych trzeba zuzyc wiecej energii !,
- druga sprawa: na zdrowy rozsadek to przeciez ostatnie powtorzenia w serii wykonuje sie wolniej ( a nie jak w powyzzszej poradzie - SZYBCIEJ ), co wynika ze strat energii i zmeczenia, wiec trudno zwiekszyc PREDKOSC PODCZAS DRUGIEJ POLOWY POWTORZEN !
To takie moje sugestie zaobserwowane w praktyce.
Wypowiedzcie sie prosze na ten temat i z gory dziekuje za odpowiedzi.
Mariux
Otoz 8 Nr Flex'a ze stycznia 1998 roku na stronie 69 podaje:
'Podnoś wybuchowo'
Całkowita siła, jaką mięśnie są w stanie wygenerować jest proporcjonalna do przyrostu mięśni, jaki zdołasz osiągnąć. Siła to masa ( ciężar, jaki podnosisz )razy przyspieszenie ( prędkość z jaką wypychasz ciężar pokonując jego opór ). By wygenerować większą siłę, należy stopniowo zwiększać obciążenie, ale podnosić wybuchowo - w tym kontekście po prostu zwiększ prędkość podczas drugiej połowy powtórzeń.
Oczywiscie nie podwazam w zadnycm wypadku owej porady treningowej, ale zastanawia mnie jedna sprawa:
- stosujac progresje i zwiekszajac tym samym ciezar przy czym jednoczesnie zmniejszajac ilosc powtorzen to przeciez tym samym wolniej podnosimy ciezary ( a nie WYBUCHOWO jak powinnismy ), to chyba logiczne, ze wiekszy trud sprawia nam podnoszenie wiekszych ciezarow niz mniejszych i do tych pierwszych trzeba zuzyc wiecej energii !,
- druga sprawa: na zdrowy rozsadek to przeciez ostatnie powtorzenia w serii wykonuje sie wolniej ( a nie jak w powyzzszej poradzie - SZYBCIEJ ), co wynika ze strat energii i zmeczenia, wiec trudno zwiekszyc PREDKOSC PODCZAS DRUGIEJ POLOWY POWTORZEN !
To takie moje sugestie zaobserwowane w praktyce.
Wypowiedzcie sie prosze na ten temat i z gory dziekuje za odpowiedzi.
Mariux
Mariux
Krzysztof Piekarz