Witam!
Już od dawna planuję coś ze sobą zrobić, jednak brakuje mi wiedzy jak mogę to osiągnąć. Ważę za dużo, a tak właściwie to mój poziom tkanki tłuszczowej jest zdecydowanie za duży. Mięśni nie mam praktycznie wcale, a więc cała ta moja waga to tłuszcz. Spożywam zdecydowanie zbyt dużo słodyczy, nie zwracam uwagi na to co jem.
Moim CELEM jest redukcja tkanki tłuszczowej, delikatna rozbudowa masy mięśniowej (nie chcę wyglądać jak Pudzianowski, chcę po prostu nabrać siły a przy tym się wyrzeźbić), ogólna poprawa sprawności, wytrzymałości.
Na ćwiczenia mogę poświęcić od 1-1,5 godziny dziennie. Chodzę do szkoły więc na więcej nie mogę sobie pozwolić. Bieganie raczej nie wchodzi w grę - mam tragiczną kondycję, a poza tym pogoda na to teraz nie pozwoli. Mam do dyspozycji atlas, skakankę, mogę załatwić jakieś hantle.
Pewnym ograniczeniem może być moja dieta:
Mieszkam w internacie, tak więc jestem skazany na jedzenie tam śniadania i kolacji. Składa się ono głównie z kostki masła, kilku plasterków wędliny, sera. Czasem trafi się jakaś słodka bułka, twaróg, jogurt, czasami zupa mleczna z płatkami owsianymi (słodzona). Zrezygnowałem z obiadów na rzecz kupowania sobie jakichś owoców czy warzyw. Proszę poradźcie mi, jak mogę ćwiczyć, co robić, aby schudnąć. Chciałbym na wakacje móc bez wstydu zdjąć koszulkę nad jakimś jeziorkiem, a do tego czasu mam parę miesięcy.
Z góry dziękuję za wszelkie rady i pomoc.
Już od dawna planuję coś ze sobą zrobić, jednak brakuje mi wiedzy jak mogę to osiągnąć. Ważę za dużo, a tak właściwie to mój poziom tkanki tłuszczowej jest zdecydowanie za duży. Mięśni nie mam praktycznie wcale, a więc cała ta moja waga to tłuszcz. Spożywam zdecydowanie zbyt dużo słodyczy, nie zwracam uwagi na to co jem.
Moim CELEM jest redukcja tkanki tłuszczowej, delikatna rozbudowa masy mięśniowej (nie chcę wyglądać jak Pudzianowski, chcę po prostu nabrać siły a przy tym się wyrzeźbić), ogólna poprawa sprawności, wytrzymałości.
Na ćwiczenia mogę poświęcić od 1-1,5 godziny dziennie. Chodzę do szkoły więc na więcej nie mogę sobie pozwolić. Bieganie raczej nie wchodzi w grę - mam tragiczną kondycję, a poza tym pogoda na to teraz nie pozwoli. Mam do dyspozycji atlas, skakankę, mogę załatwić jakieś hantle.
Pewnym ograniczeniem może być moja dieta:
Mieszkam w internacie, tak więc jestem skazany na jedzenie tam śniadania i kolacji. Składa się ono głównie z kostki masła, kilku plasterków wędliny, sera. Czasem trafi się jakaś słodka bułka, twaróg, jogurt, czasami zupa mleczna z płatkami owsianymi (słodzona). Zrezygnowałem z obiadów na rzecz kupowania sobie jakichś owoców czy warzyw. Proszę poradźcie mi, jak mogę ćwiczyć, co robić, aby schudnąć. Chciałbym na wakacje móc bez wstydu zdjąć koszulkę nad jakimś jeziorkiem, a do tego czasu mam parę miesięcy.
Z góry dziękuję za wszelkie rady i pomoc.
Krzysztof Piekarz
