Jestem nowy i ogólnie nie znam się na MMA, KSW czasem oglądałem ale ostatnie uważniej bo dwie dobrze znajome twarze z "reala" i byłem ciekaw. Chlopaki powiedzcie mi coś bo mam pewne wątpliwości. Oglądając KSW 8 w przypadku paru zawodników odniosłem wrażenie że są mega nieprofesjonalni! Sory ale to jest jednak sport walki, pewne zachowania są niedopuszczalne. W tym momencie mówię o zachowaniu tego co miał
rozwałony łuk brwiowy (mam problemy z rozkminieniem teraz nazwisk po zdjęciach). No sory ale przyjęło się tak że to sędzia przerywa walkę! Roz******lające było to zamieszanie na ringu. Trafienie, zawodnik w płacz, drugi zamiast lać nie wie co zrobić bo ten się tyłem odwrócił, sędzia nic, dopiero po chwili ratuje sytuację przerywając walkę. Co to ma być? I tak dwukrotnie.
Podobne zaskakujące zachowania były też dwa razy ale w innym sensie. Tak jakby zawodnicy nie byli przyzwyczajeni do regół MMA. Mówię o knock-downie jednego z Polaków przez czarnego (za chu nie mogę dojśc która to była walka teraz). Normalną reakcją na to byłoby skoczenie i zadanie jeszcze paru ciosów zanim przeciwnik padnie na deski a tu jakieś uniesienie rąk, ogólna konsternacja, sędzia nie przerywa, ten nie atakuje, nie wiadomo co się dzieje.
Odnosiłem też wrażenie że czasem zawodnicy mieli "hamulce" typowe dla "zwykłych ludzi", tj. odnosiłem wrażenie że wstrzymywali się z zadaniem ciosu by nie uszkodzić przeciwnika. Przypominam sobie jedną akcję jak czarny pada na deski (chyba ta walka Jurasa) i prosi się o noge na głowę (jestem laikiem, wiadomo że z boku można sobie gadać, może w ogóle tak nie było) ale zawodnik się wstrzymał.
No i śmieszne zachowania gdy przegrywa się walkę decyzją sędziów (ogólnie bardzo dużo tego) a potem ma pretensje o wynik

Sory ale jak się chce mieć pewność to się wygrywa knock-outem a nie chodzi przez 10 minut i się na siebie patrzy (walka Jurasa).
Tak że jak widać najbardziej zniesmaczyła mnie walka Jurasa.

Nie że przez Niego tylko ogólny "klimat" walki.
Bardzo natomiast podobali mi sie Khalidov, Oliynyk i Bedorf (o Bagim nie wspominam bo to oczywiste, choć trochę dziwię się że z taką przewagą nie mógł skończyć...). Normalne profesjonalne zachowanie, prawdziwi zawodnicy. Przy okazji duma z Bedorfa bo to chyba Jego początki a wypada naprawde dobrze a śledzę Go bo jest z mojego miasta i kojarzę Go z twarzy
Liczę że jako bardziej "obyci" wyjaśnicie mi o co tu chodzi i dlaczego się mylę
Zmieniony przez - dzi w dniu 2007-11-19 09:53:07
Zmieniony przez - dzi w dniu 2007-11-19 09:54:43