Jak zaczac...otoz obejzalem dzisaj we wiadomosciach (chyba), ze Golota zamierza powalczyc z Saleta, organizatorem bylby Michalczewski. Golota stwierdzil, ze moze pojechac Salete byle gdzie. I Golota i Saleta sa za ta walka, za walka stoja tez b.duze pieniadze.
Po obejrzeniu tego krotkiego materialu doszedlem do wniosku, ze zaden z wymienionych tutaj bokserow nie jest prawdziwym wojownikiem, ci panowie przedstawiaja soba rodzaj zalosnych biznesmenow. Moze by tak scharakteryzowac ich osiagniecia?
Golota - krotko walka z Tysonem pokazala, ze to zaden bokser i do czolowki swiatowej brakuje mu b.duzo. Obecnie zaden rozsadny promotor ze Stanow nie bedzie chcial o nim slyszec, zostalo mu tylko pokazywanie sie w kraju bo tu jest popularny dzieki skandalom ringowym bo dzieki umiejetnoscia popularny byc nie moze.
Saleta - znakomita prezencja i elokwencja, moglby zapowiadac ew. komentowac walki, czlowiek b.sprytny osiagnal m.europy, znakomity bilans walk i to wszystko bez umiejetnosci trzymania gardy jak nalezy i nagle knock out z zawodnikiem o przecietnej pozycji w rankialngach i b.przecietnych umiejetnosciach. Dziwne czy Saleta mial zly dzien czy moze poprzednie walki nie moga byc traktowane powaznie?
Michalczewski - to jedyne z tej trojki, ktory jest krolem ringu, ma tytul i sobie na niego zasluzyl, jednak po ostatnich walkach pozostaje jakis niesmak, najpierw zalosnie latwi jak na klase Michalczewskiego przeciwnicy, potem 2x dziwnie przedwczesne zakonczenia walki z Destroyerem. Przykre jest jednak to, ze dotychczasowy wojownik zamienia sie w promotora i to promotora walk co prawda dochodowych ale zalosnych (bo i obaj zawosdnicy zalosni).
A teraz o samej walce, czy sadzicie ze G. i S. beda ze soba powaznie walczyc czy to bedzie zabawa dzieci w piaskownicy?
Czy nie wydaje wam sie, ze dobrym bylby zwyczaj gdyby pieniadze zarabiali najlepsi w kraju sportowcy (rowniez bokserzy), a skandalistom pozostaly by brukowce?
Czy nie wydaje wam sie, ze bokser powinien sobie odpuscic promowanie walk, przynajmniej dopuki nie zakonczyl kariery?
Jak wygladaja obecnie bokserzy w swietle powaznych walk vale tudo, ktorych wiekszosc jest b.intensywna i prowadzona "na calego"?
Odpowiedz na te pytania warunkuje oblicze Polskiego (i nie tylko) boksu, ciekaw jestem strasznie jak bedzie wygladal boks w przyszlosci.
"Rozumiem furię w twoich słowach, ale nie rozumiem słów." - W.S.
Po obejrzeniu tego krotkiego materialu doszedlem do wniosku, ze zaden z wymienionych tutaj bokserow nie jest prawdziwym wojownikiem, ci panowie przedstawiaja soba rodzaj zalosnych biznesmenow. Moze by tak scharakteryzowac ich osiagniecia?
Golota - krotko walka z Tysonem pokazala, ze to zaden bokser i do czolowki swiatowej brakuje mu b.duzo. Obecnie zaden rozsadny promotor ze Stanow nie bedzie chcial o nim slyszec, zostalo mu tylko pokazywanie sie w kraju bo tu jest popularny dzieki skandalom ringowym bo dzieki umiejetnoscia popularny byc nie moze.
Saleta - znakomita prezencja i elokwencja, moglby zapowiadac ew. komentowac walki, czlowiek b.sprytny osiagnal m.europy, znakomity bilans walk i to wszystko bez umiejetnosci trzymania gardy jak nalezy i nagle knock out z zawodnikiem o przecietnej pozycji w rankialngach i b.przecietnych umiejetnosciach. Dziwne czy Saleta mial zly dzien czy moze poprzednie walki nie moga byc traktowane powaznie?
Michalczewski - to jedyne z tej trojki, ktory jest krolem ringu, ma tytul i sobie na niego zasluzyl, jednak po ostatnich walkach pozostaje jakis niesmak, najpierw zalosnie latwi jak na klase Michalczewskiego przeciwnicy, potem 2x dziwnie przedwczesne zakonczenia walki z Destroyerem. Przykre jest jednak to, ze dotychczasowy wojownik zamienia sie w promotora i to promotora walk co prawda dochodowych ale zalosnych (bo i obaj zawosdnicy zalosni).
A teraz o samej walce, czy sadzicie ze G. i S. beda ze soba powaznie walczyc czy to bedzie zabawa dzieci w piaskownicy?
Czy nie wydaje wam sie, ze dobrym bylby zwyczaj gdyby pieniadze zarabiali najlepsi w kraju sportowcy (rowniez bokserzy), a skandalistom pozostaly by brukowce?
Czy nie wydaje wam sie, ze bokser powinien sobie odpuscic promowanie walk, przynajmniej dopuki nie zakonczyl kariery?
Jak wygladaja obecnie bokserzy w swietle powaznych walk vale tudo, ktorych wiekszosc jest b.intensywna i prowadzona "na calego"?
Odpowiedz na te pytania warunkuje oblicze Polskiego (i nie tylko) boksu, ciekaw jestem strasznie jak bedzie wygladal boks w przyszlosci.
"Rozumiem furię w twoich słowach, ale nie rozumiem słów." - W.S.
Krzysztof Piekarz
