Szacuny
34
Napisanych postów
14568
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
53165
Kmita Zabierzów : GKS Jastrzębie (Relacja) Na ten podkrakowski wyjazd udajemy się w sile trzech autokarów z eskortą białych kasków. Na miejscu jesteśmy na pół godziny przed meczem. Po przyjeździe pod boisko Zabierzowa, bo stadionem nie można tego nazwać (śmiech, że drużyna z takim zapleczem została w ogóle dopuszczona do rozgrywek II ligi) zaczyna się szczegółowe sprawdzanie przy wchodzeniu na sektor. Sprawdzanie było bardzo bardzo skrupulatne, była sprawdzana lista imienna, do tego dochodził bilet na mecz i dowód osobisty. Organizator, który zabezpieczał mecz był tak tępy, że doczepił się do flagi naszego przyjaciela Ś.P. Moona nie wiedząc co oznaczają słowa Forever Young, po przetłumaczeniu przez nas tych słów powiedział, że nie zawiśnie, bo nie jest klubowa, mimo iż z prawej strony widać gigantyczny herb klubu. Oczywiście reagujemy w wiadomy sposób, "szef" postanawia gdzieś zadzwonić, a my korzystając z tego wchodzimy z flagą na sektor.
Jasną sprawą było, że nie wszyscy zdołali obejrzeć mecz od początku, bo wchodzenie trwało bardzo długo. Niektórym puściły nerwy i zaczęły się lekkie przepychanki z ochroną, która nie przebiera w środkach i ostro gazuje nawet starszych kibiców. Niektórzy dostają nieźle po oczach i mimo naszych próśb do czarnej mafii nie wzywają służb medycznych. W późniejszym czasie dojeżdża ekipa samochodowa z Hutnikiem Kraków i widząc co się dzieje wchodzi na mecz "inaczej" niż zwykle. Wywieszamy wspomnianą flagę Moona, oprócz niej wiszą jeszcze trzy płótna. Doping z naszej strony bardzo konkretny, ze względu na naszą dużą liczbę tego dnia. Ogółem na sektorze gości melduje się nas 250 plus Hutnik 110 za co wielkie dzięki. Co do meczu to nasi piłkarze zaczęli niż zwykle i skończyli jak zawsze. Mimo paru sytuacji nie udało się nic ustrzelić, co bezlitośnie wykorzystali spisywani na straty gospodarze. Około 40 minuty z ostrego kąta strzelają gola. Mimo tego nasz doping nie cichnie, a wręcz przeciwnie, pokazujemy piłkarzom, że z nimi jesteśmy, przecież w tym sezonie można powiedzieć są ekspertami od utraty bramek i jeszcze lepsi od odrabiania strat i zgarniania całej puli punktów.
W drugiej części meczu na boisku pojawia się Żbikowski oraz Pontus, a w końcówce wchodzi Wilczek. Zmiany dają szybki efekt, bo już w 59 minucie wyrównujemy stan spotkania. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska w zamieszaniu podbramkowym przytomnie zachowuje się Rusinek i jest 1:1 Po strzeleniu gola nasi piłkarze mają kolejne szanse, lecz brakuje skuteczności, aż do 71 minuty. Bramkę jak się później okazało na wagę trzech punktów zdobywa głową Robert Żbikowski. Po końcowym gwizdku sektor eksploduje radością, ponieważ zwycięstwo oznacza, że przynajmniej na jeden dzień, ponieważ resztę spotkań zostanie rozegranych w niedzielę, JESTEŚMY LIDEREM II LIGI!!
gksjbie.info
Zmieniony przez - bodymaker w dniu 2007-09-09 19:50:59
Szacuny
3
Napisanych postów
1675
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
10810
hahaah z nami bylo dokladnie to samo!!!!! Na poczatku lista, dowody, bilety itd itd a pozniej male spiecie, tak samo gaz prosto w oczy z ok 20cm !!! poszlo kilka ciosow, zamkneli nam brame...jakis stary dziadek sie naradzal przez telefon i postanowili nas wpuscic a 2 z ochrony tylko przekartkowali ta liste zeby na kamerze bylo widac, ze niby dalej sprawdzaja
PS: Dobry motyw z tymi kielbaskami podawanymi przez szczeliny w plocie nie?
Szacuny
3
Napisanych postów
1675
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
10810
Nic nie straciles, najlepsze jakie jadlem to chyba Slask...
Okey, jutro w pracy walcze o wolne i jesli mi sie uda to od razu jade po bilet na J-bie Szkoda, ze tak malo biletow dostalismy f*** f*** f*** 425 ledwo a w III lidzie daliscie nam 700... Walczymy o wiecej, ale watpie...I tak i tak przyjedziemy w ilu chcemy, wiec po co ***ana policja i zarzad robia problemy? Nie lepiej wpuscic ile sie da? Pozdro do piatku
Szacuny
3
Napisanych postów
1675
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
10810
uuu to lipa Chociaz pogoda fantastyczna, kibice dopisza wiec po cichu licze na kielbaski Zaluj, ze Cie nie bedzie, mnie juz normalnie nosi!
Jutro zdam obiektywna relacje z meczu jak i z trybun Nie moge przezalowac, ze psy nie wyrazili zgody na wiecej biletow dla nas PS: Ten sedzia mi cos smierdzi warszawka ;/
Niech wygra lepszy!