Wlasnie sobie poprzegladalem tematy tego typu z ubieglych lat. Pomysly na rozwiazanie tego problemu byly bardzo podobne, ale jeden post, bardzo krotki, potrafil rozwiazac ten problem definitywnie. Oto jego tresc:
"jak ktos sie wstydzi jesc ryz i to przy kumplach, to chyba pora wydoroslec"
Ja dodam, ze ten wstyd moze sie rowniez brac z tego, ze gdy bedziemy probowali wytlumaczyc srodowisku uczniowskiemu czemu jem kurczaka z ryzem na korytarzu w czasie gdy reszta uczniow wcina kanapki, uznaja nas za koksa i ciagnie sie ten stereotyp polskiego pakera ktory to sie szpikuje srodkami anabolicznymi, ma zamiast mozgu wode, okrada staruszki po nocach, jest wandalem itp. Jezeli sie wstydzisz tego kim jestes i jaki masz cel to jestes zerem, niedojrzalym szczeniakiem, ktory jeszcze w pelni nie wyszedl na swiatlo dzienne i zmierzylem sie z g*wnem tego swiata. Nigdy nie dojdziesz do oczekiwanych efektow jezeli sam sobie bedziesz rzucal klody pod nogi. Takie juz oklepane to 60-70% zalezy od diety. I gdzie masz ta diete od godziny 7 do 16? W domu? W lodowce? Twoja masa tez tam zostanie, w lodowce... Masz mozliwosc? To czemu z niej nie korzystasz? Boisz sie tego co powiedza ludzie? Tego ze beda sie z Ciebie smiac? Haha, Ty bedziesz sie smial ostatni a oni beda wytrzesczac galy na Twoja mase. Nie wstydz sie tego, wydoroslij. Tak juz kiedys zaczynales z pierwszymi laskami, tez za wczesnego mlodu kumple sie z Ciebie smiali jak chodziles z dziewczyna za reke, a jednak to robiles. Dlaczego? Wierzyles ze jest to sluszne i nie robisz tego na darmo. Dlaczego zatem wstydzisz sie wziasc zarcie ktore kazdy inny je, chociaz nie bedac w szkole? Co jest w tym takigo nienormalnego? Tylko obawa wziecia zdrowego posilku do szkoly jest nienormalna... Pozdro dla wszystkich odwaznych.
Zmieniony przez - Mishacheq w dniu 2007-09-02 13:07:58