Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
23312
Tak się składa, że z Shaolinem nie ma to wiele wspólnego. Z praktycznego punktu widzenia jest to raczej taka bardzo prosta uliczna nawalanka Przez kilkadziesiąt lat styl był tępiony i oczerniany jako "styl chuliganów i mafii" Ten filmik był w dziale Tradycyjne:
Szacuny
0
Napisanych postów
24
Wiek
41 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
612
gdyby Hooligani bili sie tak i mafia jak osobniki na tych filmikach to sceny do parodii filmow o karate kung - fu mozna by krecic po jakis waznych meczach :%
co to w ogole ma byc jakies bez kszty polotu takie to oni tymi rekami masaz sobie robia czy jak??
Zmieniony przez - zyx23 w dniu 2007-06-14 15:58:37
Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
23312
Faktycznie to nigdy nie był styl chuliganów ani mafii. Był tylko tak fałszywie przedstawiany przez władze, w celu jego wytępienia.
To się dzieje w kraju, gdzie coś takiego było przez lata zakazane, a dopuszczone do ćwiczenia tylko dlatego, że osoby decydujące w końcu udało się przekonać, że adepci nie są chuliganami, i że nie stanowią zagrożenia dla władz.
Potem dopuszczono do ćwiczenia, ale do tej pory ograniczona jest możliwość szerszego propagowania, organizowania turniei, stworzenia własnej organizacji itp.
To co tutaj widać, to pokaz dla szych ze związku wushu, którzy właśnie decydują o takich możliwościach. Chodziło o to, żeby:
a) Pokazać im, że to jest coś innego niż ich sportowe wushu, i wymaga dopuszczenia reguł bardziej otwartych niż to ma miejsce w sportowym wushu,
b) Uniknąć wypadków, bo to mógłby być kolejny pretekst do ograniczenia możliwości rozwoju.
Jeszcze raz - to nie jest coś dla chuliganów i bandytów. Faktycznie natomiast było swego czasu wykorzystywane w walkach z gangami ulicznymi.
Szacuny
26
Napisanych postów
7168
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
46566
drlysy:
Zachowuj się. Nie dziwię się dachengowi, że nie ma już ochoty na dyskusje z ludźmi którzy niby "chcą podyskutować" o wadach i zaletach Yiquan a w praktyce chcą się tylko ponaśmiewać z czegoś, czego nie rozumieją (ale oczywiście i tak "wiedzą lepiej").
Szacuny
0
Napisanych postów
24
Wiek
41 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
612
teraz po tym ostatnim filmiku widze ze jest to zeczywiscie mocno ostrozna sztuk awalki wychodzi to wrecz nieporadnie pewnie szkola ich ze wazne jest bny ni ezrobic sobie krzywdy na wzajem i dlatego malo efektownie to wyglada jednak tu juz chopaky pokazali pewna dynamike, jednak i tak wyglada to troche jak bojka dzieciakow z podstawowki czy jest to spowode tymi zasadami i bylym zabronieniu tej sztuki walki??
Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
23312
Najlepiej po prostu spróbować co faktycznie się dzieje, gdy w grę wchodzi nie tylko uderzanie i typowy grappling, czy typowy klincz, ale takie rzeczy, jak wpływanie na równowagę poprzez kontakt, gdzie on by nie nastąpił, czy na ciele, czy na rękach, gdy uderzenie trafia na gardę, i dzięki stosowaniu zasady 'skośnej płaszczyzny' (stąd ułożenia rąk i tory ruchu inne od bokserskich), natychmiast, bez przechodzenia do innej techniki - ta sama akcja w zmienionej sytuacji staje się inną techniką, bezpośrednio wpływając na równowagę przeciwnika, bądź gdy ten zdąży zareagować, zmieniając się w inną - bez widocznych dodatkowych ruchów w punkcie kontaktu zmienia się kierunek działania siły, znów otwierając przestrzeń do ataku, czy wychwiewając przeciwnika, wywierając na niego presję.
Ktoś z zewnątrz nie zauważa co się dzieje, bo dzieje się to często "na przestrzeni cala", jak to umownie jest określane. Jeśli przeciwnik nie trzyma mocnej gardy, wchodzą uderzenia, by uniknąc uderzeń usztywnia gardę, i to znów jest wykorzystywane przeciw niemu.
Poza yiquan praktycznie nikt tego nie ćwiczy, i nie zdaje sobie sprawy z tej sfery (nie chodzi o typowy klincz, ale ułamki sekund w momencie "zderzenia") , dlatego w praktyce wszyscy są mocno zaskoczeni gdy mają okazję to poczuć, i nie rozumieją co się dzieje. Typowe reakcje wdrukowywane w wielu sztukach/sportach walki nagle okazują się błędem.
Na tym ostatnim klipie jeden z ćwiczących ma przewagę, drugi głównie ucieka, zdając sobie z tego sprawę. Gdyby był bardziej aktywny, widoczny rezultat byłby bardziej spektakularny. Na innych klipach też często ma to miejsce. W pewnym momencie, jeden z przeciwników zdaje sobie sprawę z błędu, z tego, że znalazł się na przegranej pozycji, gdy jasne jest, że tylko bardziej by oberwał i gwałtowniej padł, więc odpuszcza, a przeciwnik odpuszcza jemu, już tylko lekko popychając i poklepując. Bo musiałby być chorym psychicznie s****ysynem, żeby pastwić się nad partnerem treningowym. Chodzi o to, żeby rozwijać umiejętności, a nie bez sensu kontuzjować siebie, czy partnera.
Szacuny
34
Napisanych postów
7667
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
81617
Dacheng - szacun dla Ciebie. I żebyś się nigdy nie zniechęcił do tego co robisz. Mimo, że co chwilę znajduje się klient, który za punkt honoru uważa że, trzeba to zmieszać z błotem, wyśmiać, ośmieszyć.