To zależy.
Sklepowe = chemia.
Ale domowej roboty = najczęściej salmonella, i inne syfy. To niby "mniejsze zło".
A najlepiej nie żreć mięsa(najwyżej co 2-3 dni jeden posiłek mięsny).
Sklepowe = chemia.
Ale domowej roboty = najczęściej salmonella, i inne syfy. To niby "mniejsze zło".
A najlepiej nie żreć mięsa(najwyżej co 2-3 dni jeden posiłek mięsny).

wedliny sporadycznie