Oki, zgadzam się, że brakuje mi teorii, próbowałem przebrnąć przez posty, które podwieszone są na górze spisów tematów. Spodziewałem się czegoś prostego, a tu widzę całą filozofię - temat jak zdobyć trochę mięcha naprawdę jest skomplikowany, a nie jak to większość myśli, że się macha sztangą. Ja zastanawiałem się czy jako początkujący nie pwoinienem wyrobić sobie trochę siły i kondychy, ćwicząc wszystko na raz.
Poczytałem sobie parę wątków i widzę, że to co robiłem wcześniej czyli jedna seria, potem bieganie i dwie kolejne serie to jest nie za dobry plan. Niby areoby powinny być wcześniej, ale nie wiem dlaczego.
Poczytałem sobie parę wątków i widzę, że to co robiłem wcześniej czyli jedna seria, potem bieganie i dwie kolejne serie to jest nie za dobry plan. Niby areoby powinny być wcześniej, ale nie wiem dlaczego.

