prawda, prawda
z wieloma starymi jest tak, ze nie pogadasz.
ja pewnie juz kiedys pisalem o moich poczatkach, ale co mi - napisze tak w skrocie.
Kiedy zaczelem sie interesowac tym sportem /kilka latek temu/ powiedzialem rodzicom ze bede trenowal na silowni, aby uzyskac mase miesniowa i ladnie wygladac. i po pewnym czasie, gdy zaczalem czytac o odzywkach, suplach, SAA to powiedzialem starym, ze bede bral odzywki. a stara od razu, zebym to sobie wybil z glowy. a ja: tak, tak, oczywiscie i totalna olewka. pozniej jeszcze mowilem staremu co i do czego to sie bierze, jakim to dziala mechanizmem i co moze dac przy treningu i diecie. takie tam ******ly. i ku mojemu zdziwieniu, jak zaczalem robic zakupy, to starzy nic nie mieli do tego. "czas goi rany" jak to sie mawia. jak kupowalem kreatyny, bialka, carbo , witaminy to stara nic, a starego powiem szczerze ze zaczelo to tez interesowac i zaczal mnie pytac, na co to jest, jak to dziala, czy to jest bezpieczne. wiec gadalem z nim i zmienil nastawienie. a taka jest prawda, ze za jego czasow to nie bylo extra odzywek , ktore mozna sobie kupic dzis bez problemow. on mi mowil, ze aby kupic zwykla proteine to musial do warszawy jechac pociagiem! takie to byly czasy, a gdzie by ktos tam pomyslal, jakies wynalazki , np. z USA. nie bylo. Jak widac czasy, sie zmieniaja.
ostatnio nawet podarowalem mu nitro 1 i
profi whey mass. to sie ucieszyl
mowie, masz 2 mozliwosci:
1. rozmowa - jezeli to nie da sukcesu , patrz pkt 2
2. nie mow im o tym, chowaj to gdzies.