Przydałby się ktos naprawde wygadany i znający się na rzeczy.
Problem jest taki, że jak ktoś zna temat to kompletnie nie ma pojęcia o komentarzu sportowym. Nie umie podkreślać sytuacji zmianą głosu (czasem krzykiem), nie umie zagrać na emocjach widza. Do tego trzeba wyszkolenia i intuicji. W sumie jakby się zastanowic to w Polsce w ogóle mało jest konkretnych komentatorów.
Założe się, ze w środowisku fanów mma na pewno ktoś by się znalazł i niekoniecznie musiaby to byc znany zawodnik czy trener - najlepiej jakby to był przede wszystkim dziennikarz
Może znajdzie się kiedyś taki.
Ale na takiego polskiego Quadrosa przyjdzie jeszcze poczekać
Problem jest taki, że jak ktoś zna temat to kompletnie nie ma pojęcia o komentarzu sportowym. Nie umie podkreślać sytuacji zmianą głosu (czasem krzykiem), nie umie zagrać na emocjach widza. Do tego trzeba wyszkolenia i intuicji. W sumie jakby się zastanowic to w Polsce w ogóle mało jest konkretnych komentatorów.
Założe się, ze w środowisku fanów mma na pewno ktoś by się znalazł i niekoniecznie musiaby to byc znany zawodnik czy trener - najlepiej jakby to był przede wszystkim dziennikarz
Może znajdzie się kiedyś taki.
Ale na takiego polskiego Quadrosa przyjdzie jeszcze poczekać

.
Najdziwniejsze dla mnie bylo to ze oni wogole sie nie znali na Pride.W przerwach miedzy walkami wymyslali tematy zastepcze i dyskutowali o glupotach. Troche dziwne np bylo to jak wyszedl na ring Yoshi,Takada,Kazimierz Fujita i pozniej(albo wczesniej,nie pamietam) jeszcze Wand a komentatorzy o tym ani slowa.