Szacuny
1
Napisanych postów
58
Wiek
49 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
5538
Ja ci opiszę jak to było u mnie bo widzę że masz podobny delemat jaki ja miałem dwa lata temu. Byłem po trzech operacjach kolana co w sumie dało mi 2 lata przerwy od jakiegokolwiek sportu. A wcześniej byłem b.aktywny trenowałem wyczynowo koszykówkę i później SW. Po ostatniej operacji miałem 6 – 7 miesięcy rehabilitację. ( z czego 4 naprawdę ostre z zabiegami pod okiem rehabilitantów, 2 następne sam cisnolem –siłka, rower stacjonarny, dużo basenu…. i medykamenty- witaminy, kolagen, glukozamina – ta ostatnia nic nie daje ). Po tym okresie noga odbudowała się i wzmocniła na tyle że postanowiłem zapisać się na bjj. ( na zajęcia z taja też wpadam przynajmniej raz w tyg.). U mnie w sekcji trenerami są ludzie z głową na karku i białym paskom nie pozwalają robić skrętkówek ani dzwigni na nogi, tzn. są ćwiczone na treningach na mniejszym % siłowym ale w walce tego nie robimy. Noga przez rok sprawowała się dobrze. Pod koniec sezonu kiedy zacząłem więcej trenować tzn. 5 – 6 razy w tygodniu zacząłem łapać drobne kontuzje. No i na koniec zong – naderwałem więzadło poboczne, ale nie w tej operowanej tylko w drugiej. Więc jak mówił Forest Gump „ Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiadomo jaką wyciągniesz” Ja sobie zepsułem tą druga więc czy możesz ćwiczyć po kontuzji – pewnie możesz a 6 – 7 miechów rehabilitacji + wzmocnienie nogi ćwiczeniami w zupełności wystarcza. Znam ludzi co po krzyżowych już po 5 miechach śmigali na nartach. Wszystko jest kwestią indywidualną. Masz tą przewagę że jesteś młody w tym wieku szybciej się zregenerujesz. A… polecam jakiś dobry stabilizator na początek – pomaga zarówno fizycznie jak i uspokaja trochę psychikę.
Szacuny
67
Napisanych postów
1893
Wiek
112 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
36567
To napisze co nieco od siebie,bo też mam problemy z kolanem(konkretnie więzadła boczne) i tutaj,jak już wcześniej było wspomniane,bardzo pomocny jest zarówno basen,jak i rower,jeżeli siłownia to na nogi rób więcej powtórzeń i to najlepiej na początku na maszynach,bo np.przysiady robione na wolnych ciężarach zaraz po kontuzji nie są najszczęśliwszym rozwiązaniem.Jeżeli chodzi o stabilizator,to możesz z góry skreślić te shit'y za 40zł z marketów,bo mimo,iż czuć pewną różnicę między ćwieczeniami z nimi,a bez nich,to jednak nie spełniają odpowiednio swojej roli.Ja przymierzałem zarówno model z szynami,jak i ten ze "sprężynami"i ten pierwszy raczej nie nadaje sie do SW(tajski to juz w ogóle odpada),bo strasznie ogranicza ruchy,natomiast w modelach 'sprężynowych'można spokojnie śmigac(z tym,że oczywiście rozejrzyj sie,ze modelami renomowanych marek)