te kopy o które Ci chodzi,w których "specjalizował się" Andy to tzw: "Axe kick"
natomiast zgodze sie z Caviorem jeśli chodzi o kopy na twarz...samo rozciągniecie jest niewystarczajace do tego by swobodnie zabijać ludzi nogami.Będąc rozciagniętym owszem podnieszesz noge wysoko,ale bez treningu ten kop nie będzie na tyle szybki by zaskoczyć rywala(zostanie wyłapany na blok)oraz nie będzie na tyle silny by znokautować rywala(no chyba ze będziesz miał na nogach jakieś glany)
Nie ujmuje oczywiscie autorowi tego co napisał i nie twierdze ze nie ma racji bo być moze udało sie komuś gdzieś w ten sposób zaskoczyć rywala,ale jednak są to bardziej pojedyńcze akcje niż element który można by stale wykorzystywać,w ogóle uyzwanie nóg na ulicy( w sensie stosowania highkicków) to dość ryzykownyny element
natomiast zgodze sie z Caviorem jeśli chodzi o kopy na twarz...samo rozciągniecie jest niewystarczajace do tego by swobodnie zabijać ludzi nogami.Będąc rozciagniętym owszem podnieszesz noge wysoko,ale bez treningu ten kop nie będzie na tyle szybki by zaskoczyć rywala(zostanie wyłapany na blok)oraz nie będzie na tyle silny by znokautować rywala(no chyba ze będziesz miał na nogach jakieś glany)
Nie ujmuje oczywiscie autorowi tego co napisał i nie twierdze ze nie ma racji bo być moze udało sie komuś gdzieś w ten sposób zaskoczyć rywala,ale jednak są to bardziej pojedyńcze akcje niż element który można by stale wykorzystywać,w ogóle uyzwanie nóg na ulicy( w sensie stosowania highkicków) to dość ryzykownyny element
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

