a ja jakos nie mam problemow ze slodyczami...
jakos gdzy zaczalem cwiczyc 15grudzien obiecalem sobie, ze nie bede jesc slodyczy i tak jakos niejem poprostu mnie do tego nie ciagnie...
Najgorzej jest tylko w soboty :D
ale jakos sie powstrzymuje
a tak w dnie powszednie nie mam czasu o tym nawet myslec :P
qmple sie troche dziwa ale to ich problem :D
ps.znajdz cos sobie co bedzie ciebie naprawdze motywowac ja jak tylko pomysle o takiej jednej co ma 180 ( :D ) to odrazu mi sie chce cwiczyc :D
pozdr.
anar :D
"dont łori bi hapi :P"
jakos gdzy zaczalem cwiczyc 15grudzien obiecalem sobie, ze nie bede jesc slodyczy i tak jakos niejem poprostu mnie do tego nie ciagnie...
Najgorzej jest tylko w soboty :D
ale jakos sie powstrzymuje
a tak w dnie powszednie nie mam czasu o tym nawet myslec :P
qmple sie troche dziwa ale to ich problem :D
ps.znajdz cos sobie co bedzie ciebie naprawdze motywowac ja jak tylko pomysle o takiej jednej co ma 180 ( :D ) to odrazu mi sie chce cwiczyc :D
pozdr.
anar :D
"dont łori bi hapi :P"
)to chyba motywacja za bardzo tego nie zmienisz a myslac o tym intensywnie mozesz popasc tylko w jakies kompleksy...z pannami to raczej przy wzroscie ok 175 nie ma sie co martwic bo najwazniejsze zeby byla nizsza od chlopaka, a powyzej 170 wzrostu ma wiele dziewczyn.....