Mnie osobiscie wq.... jak walcze z kims a on bezmyslnie idzie do parteru, to takie zamykanie sie, nawet nie sprobuje nauczyc sie jakiegos konkretnego sprowadzenia tylko odrazu garda, chcesz sobie porzucac kiedy jest okazja aby powalczyc z gory a tu Ci sie chlopak kladzie na ziemie. Uwielbiam bjj, ale z niektorych technik rezygnuje, robie to pod katem ulicy, czyli techniki typu wskakiwanie na biodra, wciaganie do gardy z pozycji stojacej daruje sobie. Nie nawidze walczyc garda, wole byc na przeciwniku.
"Ból to cena jaką płacimy za siłę"
.
taki graplingowy joke
. w ogole nie lubie jak z kims walcze i to on ma dobra pozycje