Buahahaha ale wyrolowali boksera... najpierw trąbią, że wystąpi w GP, a potem podkładają mu świnie w postaci zawodnika wyspecjalizowanego przede wszystkim w walce w parterze (choć ostatnimi czasy ostro trenującego muay thai

).
Japończycy oszaleli już pewnie, że będzie taka walka, więc bilety będą szły jak ciepłe bułeczki, a skosy pomogą swojemu (w tym wypadku oczywiście chodzi o Yoshiego) przejść dalej - bardzo sprytne trzeba przyznać!
DRUGI NEWS:
Wyczytałem dzisiaj, że walka Cro Copa z Overeemem to jednak bujda i Mirko najprawdopodobniej zmierzy się z
Ikuhisą Minową. Póki co informacja ta pojawiła się tylko w chorwackiej telewizji i walka nie jest oficjalnie ogłoszona.
Filipovic z dużym szacunkiem wypowiedział się o swoim przeciwniku twierdząc, że nie można go lekceważyć, bo udało mu się już pokonać dwóch fighterów K-1 - oczywiście chodzi o Petera Aertsa i Stefana Leko. Trochę dziwne stwierdzenie, bo po pierwsze kiedy Minowa walczył z Aertsem?

, a po drugie jednak ,jeśli chodzi o MMA, to różnica między nimi (szczególnie tym drugim

) a Chorwatem jest OGROMNA, ale nie dziwię się, bo wiadomo co się stało w pierwszej walce z tym, którego zlekceważył - Randlemanem.
Źródełko:
http://sport.hrt.hr/htvsport/Opsirno.asp?dan=/2006/04/03/013.xml
Tyle póki co.
Dzięki za informacje baby, doceniam to!
Zmieniony przez - saib__ w dniu 2006-04-04 19:24:30