witam, jako że przybrałem się do redukcji, (mam diete i trening na siłowni)
zachciało mi się troche poruszać, że pogoda nie napawa mnie chęcią do biegania, wymyśliłem coś takiego, że przez 20-30 minut skaczę w miejscu
sprawdzałem tętno, wchodzi na 120 uderzeń czyli tłuszcz powinien lecieć, skoki wykonuje
na czczo, co o tym sądzicie?
może to trochę kretynśkie ale z braku laku i kit dobry
pozdro
zachciało mi się troche poruszać, że pogoda nie napawa mnie chęcią do biegania, wymyśliłem coś takiego, że przez 20-30 minut skaczę w miejscu
sprawdzałem tętno, wchodzi na 120 uderzeń czyli tłuszcz powinien lecieć, skoki wykonuje
na czczo, co o tym sądzicie?
może to trochę kretynśkie ale z braku laku i kit dobry
pozdro
Krzysztof Piekarz

)