Fragmenty tekstu z konkurencyjnego forum:
"Za nowelizacją ustawy o kulturze fizycznej, która ukróciłaby samowolę w organizacji imprez nie tylko w taekwondo opowiedzieli się prezesi obu związków tej dyscypliny - WTF (odmiana olimpijska) oraz ITF. Oba związki zdecydowanie odcinają się od organizatorów niedzielnego turnieju gwiazdkowego dla dzieci i młodzieży w Łodzi, podczas którego zmarł 22-letni zawodnik."
"Powstają kluby, stowarzyszenia czy prywatne firmy, które traktują organizację tego typu imprez jako biznes. Uważam, że to zwykła łobuzerka, bowiem nie są tam przestrzegane żadne reguły sportowe i zasady bezpieczeństwa. Dopuszcza się do walk dzieci, których udział jest zabroniony w naszych regulaminach i skłania rodziców do wzięcia na siebie odpowiedzialności za ewentualne wypadki" - powiedział Skubis.
Prezes Polskiego Związku Taekwondo ITF w Lublinie Tadeusz Łoboda jest za tym, aby zawody mogła organizować tylko jednostka posiadająca licencję związku danej dyscypliny.
"Wydając taką licencję mamy wówczas kontrolę nad daną imprezą, wpływ na obsadę sędziowską czy regulamin, możemy wysłać swego delegata. Nie może być takiej samowoli w organizacji zawodów jaka jest obecnie. Wolność wolnością, ale gdzieś muszą być granice. To tak, jakby człowiek nie mający żadnych uprawnień leczył chorych" - powiedział PAP Łoboda.
Jak najbardziej jestem za kontrolą takich imprez ale nie przez Łobodę ani Skubisa.
Po pierwsze dojdzie do monopolizacji tego typu imprez.
A po drugie jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to, ani Polski Związek ITF ani WTF pod tym względem wzorem nie jest. Z przykładów: walki zawodników WTF bez ochraniaczy na stopy albo tolerowanie braku kasków w zawodach ITF seniorów. Na zawodach w Łodzi wymagany był pełen komplet ochraniaczy, a mimo tego doszło do nieszczęścia.
Wykorzystywanie tragicznego wypadku do swoich monopolistycznych zapędów przez obydwu panów uważam za co najmniej nieetyczne.
"Za nowelizacją ustawy o kulturze fizycznej, która ukróciłaby samowolę w organizacji imprez nie tylko w taekwondo opowiedzieli się prezesi obu związków tej dyscypliny - WTF (odmiana olimpijska) oraz ITF. Oba związki zdecydowanie odcinają się od organizatorów niedzielnego turnieju gwiazdkowego dla dzieci i młodzieży w Łodzi, podczas którego zmarł 22-letni zawodnik."
"Powstają kluby, stowarzyszenia czy prywatne firmy, które traktują organizację tego typu imprez jako biznes. Uważam, że to zwykła łobuzerka, bowiem nie są tam przestrzegane żadne reguły sportowe i zasady bezpieczeństwa. Dopuszcza się do walk dzieci, których udział jest zabroniony w naszych regulaminach i skłania rodziców do wzięcia na siebie odpowiedzialności za ewentualne wypadki" - powiedział Skubis.
Prezes Polskiego Związku Taekwondo ITF w Lublinie Tadeusz Łoboda jest za tym, aby zawody mogła organizować tylko jednostka posiadająca licencję związku danej dyscypliny.
"Wydając taką licencję mamy wówczas kontrolę nad daną imprezą, wpływ na obsadę sędziowską czy regulamin, możemy wysłać swego delegata. Nie może być takiej samowoli w organizacji zawodów jaka jest obecnie. Wolność wolnością, ale gdzieś muszą być granice. To tak, jakby człowiek nie mający żadnych uprawnień leczył chorych" - powiedział PAP Łoboda.
Jak najbardziej jestem za kontrolą takich imprez ale nie przez Łobodę ani Skubisa.
Po pierwsze dojdzie do monopolizacji tego typu imprez.
A po drugie jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to, ani Polski Związek ITF ani WTF pod tym względem wzorem nie jest. Z przykładów: walki zawodników WTF bez ochraniaczy na stopy albo tolerowanie braku kasków w zawodach ITF seniorów. Na zawodach w Łodzi wymagany był pełen komplet ochraniaczy, a mimo tego doszło do nieszczęścia.
Wykorzystywanie tragicznego wypadku do swoich monopolistycznych zapędów przez obydwu panów uważam za co najmniej nieetyczne.
Krzysztof Piekarz