Yo. Chcialbym zaczac jezdzic na snowboardzie, ale mam kilka pytan i mam nadzieje, ze mi pomozecie. Jaka powinna byc deska dla mnie ? Mam 182cm wzrostu i 60kg, przy tym nr nogi 41. Na deske z wiazaniami (buty kupie osobno) mam 450zl - znajde cos uzywanego w tej cenie i pojezdze jeszcze ze dwa sezony ? Czy jak kupie uzywke i bedzie z prawa noga z przodu to ile w serwisie kosztuje tak +- przestawienie tego (wole lewa z przodu). Bede jezdzil po przygotowanych stokach, ale puch tez sie trafi od czasu do czasu. Z madrych tabelek wychodzi mi, ze powinienem miec deske ok 155cm, ale jak probowal juz cos kaleczyc na jakis pozyczocnych deskach, to jakos im krotsza tym lepiej sie czulem.
z gory dzieki
pzdr
z gory dzieki
pzdr
Pozdrawiam
Galloper
Krzysztof Piekarz
, bo pianka to złom. Popatrz przy zakupie czy sruby nie są tak mocno wkrecone, ze na ślizgu widac wybrzuszenia (taką też sprzedałem :P), czy wiazania nie są poluzowane (bywa tak, ze gwinty są rozrobione...nic nie da sie wtedy z tym zrobic), paski pomogą byc pourywane, bo to tanio sie dokupi, ogolnie nie przejmuj sie WOGOLE jak deska wyglada od strony wiazan, bo ładna nie musi byc wcale - rysy i zadrapania zawsze beda. Tylko zeby slizg w miare był, bo regeneracja tez koszuje...