Mnie również klatka piersiowa pobudza do myślenia... To byłoby jakies uzasadnienie do tego, że już dawna pisałam wiersze, eseje filozoficzne a nawet wybrałam się na filozofie... ale rzuciłam ten kierunek tak szybko jak zaczęłam i wybrałam bardziej praktycznie...
Jestem niewątpliwie atrakcyjna i podobam się mężczyznom... mi jedynie klatka przeszkadza w sytuacjach intymnych... A o tym że mam taką wadę wie moja przyjaciółka, mader, sister i lekarz... Ten ostatni powiedział, że gdyby był młodszy zakochałby się we mnie... niestety nie jestem pewna czy to nie jest jedyne na co go stać.. Na razie mim moich usilnych starań niczego konkretnego nie wiem.. Może poleciłbyś mi swojego lekarza jeśli jest on gdzieś w okolicy naszego kraju drogi Lockerku?
Pectus carinatum.. jest bardzo rzadką spotykaną wadą, więc cieszę się, że odpisałeś i że mamy to samo. Nie cieszy mnie fakt, że to mamy, ale to, że możemy się tym podzielić... Nie wiem, czy trafiłeś na www.pectus.pl tam jest głównie o pectus excavatum, ale i tak polecam... Navaku... Tobie też się to przyda... może będzie to inspiracją do tego, abyś założył wątek a wklęsłych klateczkach....
Cieszę się, że zaczęłam myśleć o swojej klateczce... zaczęłam chyba NIĄ myśleć i uświadomiłam sobie, że jest siedliskiem moich emocji i to nie tylko miłości, ale także wstydu... którego mam już dość. Pozdrawiam cieplutko!!!! :) :) :)
Jestem niewątpliwie atrakcyjna i podobam się mężczyznom... mi jedynie klatka przeszkadza w sytuacjach intymnych... A o tym że mam taką wadę wie moja przyjaciółka, mader, sister i lekarz... Ten ostatni powiedział, że gdyby był młodszy zakochałby się we mnie... niestety nie jestem pewna czy to nie jest jedyne na co go stać.. Na razie mim moich usilnych starań niczego konkretnego nie wiem.. Może poleciłbyś mi swojego lekarza jeśli jest on gdzieś w okolicy naszego kraju drogi Lockerku?
Pectus carinatum.. jest bardzo rzadką spotykaną wadą, więc cieszę się, że odpisałeś i że mamy to samo. Nie cieszy mnie fakt, że to mamy, ale to, że możemy się tym podzielić... Nie wiem, czy trafiłeś na www.pectus.pl tam jest głównie o pectus excavatum, ale i tak polecam... Navaku... Tobie też się to przyda... może będzie to inspiracją do tego, abyś założył wątek a wklęsłych klateczkach....
Cieszę się, że zaczęłam myśleć o swojej klateczce... zaczęłam chyba NIĄ myśleć i uświadomiłam sobie, że jest siedliskiem moich emocji i to nie tylko miłości, ale także wstydu... którego mam już dość. Pozdrawiam cieplutko!!!! :) :) :)