Więc mam małe wątpliwości odnośnie mojego wzrostu. Mam 16 lat i 173 cm wzrostu. Nie jest to mało, ale mnie niepokoi to, że mam wrażenie, że przestałem rosnąć. Kilka lat temu zyskiwałem ładnych parę cm rocznie, a od dokładnie 11 miesięcy nie urosłem ani o cm. Problem polega na tym, że od ok 1,5 roku trenuję na siłowni. Ten problem jest dla mnie dość frustrujący, nie jestem co prawda jakiś niski, ale żeby zupełnie przestać rosnąć... Efekty treningów są natomiast zadowalające, rośnie siła, masa, wyglądam o wiele lepiej.
Chciałem zaznaczyć, że nigdy nie wykonywałem ćwiczeń osiowo obciążających kręgosłup (martwego ciągu, przysiadów, wyciskania sztangi zza karku itp). Nie brałem też żadnych sterydów. Nigdy nie odczuwałem żadnych bólów kręgosłupa, w ogóle nie miałem żadnych kontuzji. Chciałem więc zapytać, na ile treningi siłowe mogą na to wpływać na zahamowanie wzrostu. Czy uważacie, że powinienem przestać trenować??? Czy są jakieś ćwiczenia rozciągające, które mogą mi pomóc?
Chciałem zaznaczyć, że nigdy nie wykonywałem ćwiczeń osiowo obciążających kręgosłup (martwego ciągu, przysiadów, wyciskania sztangi zza karku itp). Nie brałem też żadnych sterydów. Nigdy nie odczuwałem żadnych bólów kręgosłupa, w ogóle nie miałem żadnych kontuzji. Chciałem więc zapytać, na ile treningi siłowe mogą na to wpływać na zahamowanie wzrostu. Czy uważacie, że powinienem przestać trenować??? Czy są jakieś ćwiczenia rozciągające, które mogą mi pomóc?
Krzysztof Piekarz
