No dobra ale prawdopodobnie mam o wiele gorszą niż inni. Ja rok ćwiczę, stosuję dietę, a wyciskam 68 kg przy 82 kg wagi, w łapie mam 35 cm. To są żałosne wyniki.
Błędów w treningu i diecie nie mam. Na duże partie robie 11-16 serii, na małe 6-9 serii. Ćwiczenia mam dobre, bo przeglądałem już sporą ilość planów. Wykonuję dobrze technicznie ćwiczenia, bo czuję mięśnie w czasie ćwiczenia, są ładnie spuchnięte w czasie treningu.
Dietę też mam ok, w każdym posiłku mam ok. 70 g ww(oprócz ostatniego posiłku), 25-
30 g białka, 10-15 g tłuszczy. Kalorie mam dobrze wyliczone, bo zawsze mam lekki dodatni bilans. Węglowodany mam o niskim IG, tłuszcze pochodzą ze zdrowych źródeł: oliwa z oliwek, jajka, orzechy włoskie, tran.
Jak widać ćwiczę dobrze, odżywiam sie dobrze, a efektów żadnych. Na masie robię troszke mięśni, ale zdecydowana większość to tłuszcz. Żeby zrobić chociaż 0,5 kg mięśni to muszę przybrać chyba z 5 kg tłuszczu. Potem na redukcji wszystkie te mięśnie schodzą i to nawet z nawiązką.
Dlatego chcę wiedzieć czy wogóle jest sens mojego starania się. Kiedyś jadłem standardowo 3 posiłki, nie ćwiczyłem, a mięśnie miałem takie same jak teraz.
Może mi brakuje jakiegoś hormonu i całe moje starania i tak pójdą na marne.