czesc!
kiedys poruszylem tu temat treningu sztuk walki (w domowych pieleszach). otrzymalem kilka cennych wskazowek. nawet sie do nich zastosowalem.
cwicze niby boks. kumpel mnie uczy, a on sam trenuje kicka. tylko ze teraz wyjechal na cale wakacje i nie bardzo wiem jak dolaczyc nogi do treningu.
wyglada on tak:
rano ok 11:00 albo 12
-rozgrzewka obreczy barkowej (+ pompki na kosciach 3-4x25, brzuszki)
-500 skokow na skakance
-walka z cieniem: ciosy proste (Lewy; LPrawy; LPL...LPLPL)- serie po 20 powtorzen
-kombinacje ktore sam wymyslilem(np. Lpg,Lpg,Ppk - Lewy prosty na twarz,Lewy prosty na twarz, Prawy prosty na korpus,etc.)
-worek: duzy i gruszka na lugim sznurze
-na koniec 300 skokow na skakance
popoludniu
-biegam na 3,5 albo 7 km truchcikiem
a wieczorem gram w kosza tak ok 2-3 godzin
z biegiem czasu zwiekszam ilosc cwiczen
co kilka dni mam sparing (lejemy sie w samych rekawicach - bez ochraniaczy - dlatego nie ma hakow i ciosy nie sa z calej sily)
mam 172 cm i waze 66kg - nie jestem jakims bykiem i dlatego chcialbym dolaczyc do tego nogi. rozciagalem sie. nie mialem zakwaasow wiec kumpel("trener") powiedzial, ze zle sie rozciagalem. polesil mi taka metode:
noga na parapet,dlon dotyka palcow i wytrzymac jak najdluzej (u mnie ok 30 s) - chodzi mi o miesnie nog (w pachwinach glownie).potem jeszcze wymachy nogi wykrocznej i zakrocznej. po 5 seriach na kazda noge potem 3 dni ledwo wstawalem z lozka, albo krzesla - troche to chyba zle robilem...
wiem ze to nie jest jakis super trening bokserski, ale pisze o tym, aby pokazac, jak pracuje nad swoja kondycja. prosze o jakies sugestie co do treningu.moze ktos z was trenuje boks i moglby podac mi jakies kombinacje ataku, bo pomysly mi sie koncza. a jesli ktos potrafi kopac to moglby opisac mi rozciaganie (techniki kopniec mniej wiecej znam - ale sam nie bede sie ich uczyl, bo jak mam zle to robic , a potem sie oduczac...).
takze prosze o rady dotyczace treningu bokserskiego i rozciagania miesni nog. dzieki
pozdrawiam
Gdy cierpisz - wiesz, że żyjesz.
kiedys poruszylem tu temat treningu sztuk walki (w domowych pieleszach). otrzymalem kilka cennych wskazowek. nawet sie do nich zastosowalem.
cwicze niby boks. kumpel mnie uczy, a on sam trenuje kicka. tylko ze teraz wyjechal na cale wakacje i nie bardzo wiem jak dolaczyc nogi do treningu.
wyglada on tak:
rano ok 11:00 albo 12
-rozgrzewka obreczy barkowej (+ pompki na kosciach 3-4x25, brzuszki)
-500 skokow na skakance
-walka z cieniem: ciosy proste (Lewy; LPrawy; LPL...LPLPL)- serie po 20 powtorzen
-kombinacje ktore sam wymyslilem(np. Lpg,Lpg,Ppk - Lewy prosty na twarz,Lewy prosty na twarz, Prawy prosty na korpus,etc.)
-worek: duzy i gruszka na lugim sznurze
-na koniec 300 skokow na skakance
popoludniu
-biegam na 3,5 albo 7 km truchcikiem
a wieczorem gram w kosza tak ok 2-3 godzin
z biegiem czasu zwiekszam ilosc cwiczen
co kilka dni mam sparing (lejemy sie w samych rekawicach - bez ochraniaczy - dlatego nie ma hakow i ciosy nie sa z calej sily)
mam 172 cm i waze 66kg - nie jestem jakims bykiem i dlatego chcialbym dolaczyc do tego nogi. rozciagalem sie. nie mialem zakwaasow wiec kumpel("trener") powiedzial, ze zle sie rozciagalem. polesil mi taka metode:
noga na parapet,dlon dotyka palcow i wytrzymac jak najdluzej (u mnie ok 30 s) - chodzi mi o miesnie nog (w pachwinach glownie).potem jeszcze wymachy nogi wykrocznej i zakrocznej. po 5 seriach na kazda noge potem 3 dni ledwo wstawalem z lozka, albo krzesla - troche to chyba zle robilem...
wiem ze to nie jest jakis super trening bokserski, ale pisze o tym, aby pokazac, jak pracuje nad swoja kondycja. prosze o jakies sugestie co do treningu.moze ktos z was trenuje boks i moglby podac mi jakies kombinacje ataku, bo pomysly mi sie koncza. a jesli ktos potrafi kopac to moglby opisac mi rozciaganie (techniki kopniec mniej wiecej znam - ale sam nie bede sie ich uczyl, bo jak mam zle to robic , a potem sie oduczac...).
takze prosze o rady dotyczace treningu bokserskiego i rozciagania miesni nog. dzieki
pozdrawiam
Gdy cierpisz - wiesz, że żyjesz.
Krzysztof Piekarz