Marek: Z tego co sie orientuje koszta sądowe pokrywa zawsze strona przegrana(choć nie dam sobie za to głowy uciąć,być może sie myle),a to ze mnie to troszke nerwów bedzie kosztowac to wiem i niestety to mnie też odciąga od procesu
A co do zrobienia ze mnie narkomana i agresora to chyba odpada bo protokoły zostały juz spisane i Policjanci(Ci którzy mnie aresztowali) nie mają do nich żadnego dostępu,no chyba ze sfałszowali by te protokoły...
No i właśnie teraz nie wiem czy aby napewno wygram bo jak nie to ciekawe z czego ja opłace ta rozprawe,zresztą nie mam za bardzo czasu na wałęsanie sie po jakichś sądach.Z drugiej jednak strony siedzieć w areszcie za frajer to też szlag człowieka trafia...
A co do zrobienia ze mnie narkomana i agresora to chyba odpada bo protokoły zostały juz spisane i Policjanci(Ci którzy mnie aresztowali) nie mają do nich żadnego dostępu,no chyba ze sfałszowali by te protokoły...
No i właśnie teraz nie wiem czy aby napewno wygram bo jak nie to ciekawe z czego ja opłace ta rozprawe,zresztą nie mam za bardzo czasu na wałęsanie sie po jakichś sądach.Z drugiej jednak strony siedzieć w areszcie za frajer to też szlag człowieka trafia...
"dobry nożyk na ulice i żaden mięśniak ani karateka Ci nie podskoczy..."