SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

MET-Rx World's Strongest Man 2005

temat działu:

Aktualności - Sporty Siłowe

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 19717

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 1719 Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 13059
Przykre jest to ze Jarek naderwal prawy biceps. Mial szanse walczyc o trzecia lokate. No, ale coz takie sa uroki tego sportu. Mimo wszystko gratulacje dla Jarka, bo jest to jego najwiekszy sukces.

Zmieniony przez - metrowiec w dniu 2005-10-07 19:52:45

Pozdrawiam
METROWIEC

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 78 Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 363
Metrowiec, co ty piszesz? 4 miejsce w Mistrzostwach Świata z kadłubową obsadą to największy sukces Jarka???!!!!
On sam chyba by tego nie powiedział. Uważam, że większym sukcesem była siódma lokata w Zambii a nawet brązowy medal na mistrzostwach Europy w Holandii pięć lat temu, nie mówiąc już o tytułach wicemistrza Europy.

biorą wszyscy, wpadają głupcy

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 196 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 3734
F-Master mylisz sie.To są słowa Jarka Dymka: "Pech mnie w tym roku jednak nie chce opuścić - przy pierwszej kuli doznalem kontuzji bicepsu - na ile powaznej, to kresla lekarze w kraju, ale nie podnioslem zadnej kuli... Zostalem mimo wszystko na czwartym miejcu, bo nie tylko ja mialem klopoty z kulami. Wiecej po powocie, bo nie moge nawet pisac, tak mnie boli reka. Dzieki za doping, bylo blisko, ale widocznie to jeszcze nie moj czas... Patrzac na ta sytuacje jednak z drugiej strony - to moj najwiekszy dotychczasowy sukces..."
...
Napisał(a)
x-ray ZASŁUŻONY
Specjalista
Szacuny 51 Napisanych postów 7467 Wiek 54 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 32016


Relacja World's Strongest Man 2005 - 13 Pazdziernik 2005 / Mimizu
Zapraszamy do przeczytania relacji z MET-Rx World's Strongest Man. Artykuł ten pojawi się w najbliższym wydaniu pisma Kulturystyka i Fitness Sport Dla Wszystkich.

NAJSILNIEJSZY CZŁOWIEK NA SWIECIE

Ten rok w światowym strong manie był zupełnie wyjątkowy. IFSA straciła monopol na organizowanie największych imprez świata, w tym Mistrzostw Europy i World’s Strongest Man. Nie chcę wdawać się w politykę i komentować sytuacji, która powstała. Ograniczę się do kilku porównań jedynie w kwestiach sportowych i organizacyjnych.
Mistrzostwa Europy IFSA odbyły się z wielkimi problemami. Zwycięzcą został silny jak tur Zydrunas Savickas. Odbyły się również Mistrzostwa Europy konkurencyjnej federacji. Rozegrano je w Płocku, a Mistrzem Europy został Jarek Dymek. Bilans bezpośrednich pojedynków pomiędzy Zydrunasem i Jarkiem przemawia na korzyść Litwina. Jednak w strong manie wszystko zależy od konkurencji, jakie rozgrywane są na danych zawodach. Tak więc przy odrobinie szczęścia i konkurencjach bardziej szybkościowo-wytrzymałościowych Jarek mógłby wygrać z Litwinem. W konkurencjach typowo siłowych i statycznych Zydrunas jest nie do pokonania, co trzykrotnie udowodnił na Arnold Classic. Nie dał mu rady ani Pudzian, ani ukraiński niedźwiedź, Mistrz Świata 2004, Wasyl Virastiuk, ani też mistrz i rekordzista świata w trójboju w wadze super ciężkiej, Amerykanin Brian Siders. Ale skupmy się na Mistrzostwach Świata. Równolegle zostały rozegrane Mistrzostwa Świata IFSA, które odbyły się w Kanadzie i MET-RX World’s Strongest Man w Chinach, organizowane przez TWI.
Zawody IFSA trwały 2 dni, wystąpiło w nich 15 zawodników. W Chinach zaś wystartowało 25 zawodników i zawody trwały dwa tygodnie. Wśród zawodników było trzech Polaków: Jarek Dymek, Mariusz Pudzianowski i Sławek Toczek. Miałem okazję być na World’s Strongest Man 2003 w Zambii i imprezę tą można bez przesady nazwać olimpiadą strong manów. TWI na miejsce zawodów najczęściej wybiera egzotyczne kraje, np Bahama, Maroko, Sun City w RPA, Malezja itp. Zawodnicy mają zagwarantowany przelot pierwszą klasą, zakwaterowani są w luksusowych hotelach, na miejscu zapewnione mają wszystko, by uznać warunki startu za komfortowe. Nawet atmosfera panująca wśród siłaczy jest niebywała. W powietrzu czuć niesamowite napięcie i adrenalinę. Zawodnicy walczą nie tylko o prestiż i tytuł, ale również o olbrzymie pieniądze. Nagroda za pierwsze miejsce bowiem wynosi 40 tys dolarów, a tytuł przekłada się na umowy sponsorskie i wyższe honoraria.

Zawodnicy w Chinach podzieleni byli na 5 grup eliminacyjnych. W każdej grupie było pięciu zawodników i do rozegrania 6 konkurencji. Z każdej grupy do finału wchodziło dwóch zawodników. Jarek w swojej grupie trafił na dwóch bardzo groźnych rywali- Raivisa Vidzisa i najpotężniejszego strong mana , jaki startował dotąd w tej dyscyplinie- Kanadyjczyka Dominika Filiou, mierzącego 2,08m, ważącego 186 kg. Jarek po zaciętej walce wygrał swoją grupę, wyprzedzając olbrzyma z Kanady o 2 punkty. Na uwagę zasługuje przede wszystkim wynik Jarka w martwym ciągu. Ralfowi udało się zaliczyć wszystkie 7 beczek, tj wykonać 7 ciągów, gdzie każdorazowo ciężar był zwiększany o dokładaną jedną beczkę, czyli realnie ciężar wzrastał 20 kg. Ostatecznie Jarek zaliczył 340 kg, a ta sztuka nie udała się nikomu 2 lata temu w Zambii, gdzie na tym samym sprzęcie tylko trzech zawodników zaliczyło 6 beczek. Wśród nich był Jarek, Pudzian i Savickas. W swojej grupie Mariusz również wygrał o 2,5 punktu zwyciężając Dona Pope. Obaj weszli do finału. O poziomie zawodników występujących w grupie Pudziana niech świadczą uzyskiwane przez nich wyniki: w kulach Mariusz był dopiero drugi, w „fingal fingers”, czyli stawianiu pali również był drugi, w uchwycie Herkulesa –trzeci, w przysiadach –drugi. Sławek Toczek też trafił na mocnych rywali, w tym na byłego Mistrza Świata Janne Virtanena. Sławek świetnie rozpoczął wygrywając pierwszą konkurencję-wiązaną. Niestety w drugiej konkurencji –martwym ciągu zaliczył jedynie 5 beczek (300 kg), co dało mu ostatnią lokatę. Janne Virtanen podobnie jak Jarek zaliczył 7 beczek, a dwóch innych zawodników zaliczyło po 6 beczek (320 kg). Nie powiodło się również Sławkowi w uchwycie Herkulesa, gdzie zajął dopiero czwarte miejsce, podobnie jak w stawianiu pala. Świetnie spisał się natomiast Mały w podnoszeniu belki, którą wygrał. Utworzyła się wówczas bardzo ciekawa sytuacja- po pięciu konkurencjach Sławek zgromadził 15 punktów, podobnie jak trzech innych zawodników i tylko 1,5 punktu brakowało mu do prowadzącego Virtanena. Wszystko miało rozstrzygnąć się w kulach. Wszyscy zawodnicy załadowali 5 kul i różnica między pierwszym, a ostatnim wynosiła zaledwie 7 sekund. Niestety tym ostatnim okazał się Sławek Toczek i w tym momencie zaprzepaścił swoje szanse na wejście do finału. Przykład Sławka pokazał, że w strong manie trzeba być równym we wszystkich konkurencjach. Niestety Sławek trafił na takie, które niezbyt mu odpowiadały, np. ciągi, pale, kule. Okazało się, ze bardzo dobry rekord Sławka w martwym ciągu- 330 kg jest za mały, aby walczyć ze światową czołówką. Ze Sławka grupy ostatecznie awansowali Janne Virtanen i Dave Ostlund, co było dla mnie ogromną niespodzianką, gdyż Dave startował na Super Serii w Malborku i zdecydowanie przegrał ze Sławkiem Toczkiem. Z pozostałych grup awansowali: Elbrus Nigmatulin i Ralf Beer z grupy drugiej, Jesse Marunde i Tarmo Mitt z grupy piątej.
Po czterech dniach, które zawodnicy wykorzystali na odpoczynek i regenerację rozpoczął się wielki finał.

Pierwszą finałową konkurencją był uchwyt Herkulesa, polegający na trzymaniu dwóch olbrzymich kolumn. Można w tej konkurencji odnotowywać rekordy świata, ponieważ kolumny te od wielu lat są te same, te same są też rączki do nich przytwierdzane. Dwa lata temu zwycięzcą był Jason Paulin, który, jako jedyny jak do tej pory przekroczył nieznacznie jedną minutę. Drugie miejsce wówczas zajął Mariusz , z czasem, o ile dobrze pamiętam, ok. 53 sekund. W tym roku finał zaczął się od mocnego uderzenia, jakim był rekord świata Tarmo Mitta, który uzyskał rewelacyjny czas 71,12 s. Tarmo zdeklasował rywali, drugi, Don Pope uzyskał czas 56,01 s, trzeci, Ralf Beer- 54,15 s. Dopiero na czwartym miejscu uplasował się Pudzian- 48,8 s. Niestety o wielkim pechu może mówić Jarek Dymek, który jest świetny w tej konkurencji. Podczas uchwytu bardzo dokuczał mu ból po niedawnej kontuzji lewego bicepsa i na domiar złego również w prawym bicepsie Jarek zaczął odczuwać trudy eliminacji. W konsekwencji wynik Jarka- 41 s pozwolił mu na zajęcie dopiero dziewiątej lokaty. Jako ciekawostkę podam, że sędzia główny zawodów, dwukrotny Mistrz Świata Yuoko Ahola, testując tą konkurencję uzyskał czas 63 sekundy , bez magnezji !

Tego samego dnia rozegrano drugą konkurencję- stawianie pala.
Najlepszym zawodnikiem okazał się w tym Amerykanin- Jesse Marunde, który aż o 4 sekundy wyprzedził Kanadyjczyka Filiou. Znowu o wielkim pechu może mówić Jarek, który drugie miejsce przegrał zaledwie o 0,04 sekundy. Zupełnie pogubił się Pudzian, któremu ostatni pal wymsknął się z rąk i spadł na bark. Pudzian przez to stracił wiele cennych sekund i zajął ostatecznie 8 miejsce.

Po pierwszym dniu sytuacja wyglądała nieciekawie. Trzech Amerykanów na czele, Jarek, Pudzian i Filiou wspólnie na piątym miejscu, ze stratą aż 6 punktów do prowadzącego.

Drugi dzień zmagań rozpoczął spacer buszmena na dystansie 22 metrów z olbrzymim ciężarem 415 kg. Konkurencja ta była niezwykle widowiskowa. Obciążenie stanowiły bowiem dwie olbrzymie lodówy. Nasi zawodnicy tego dnia wzięli się ostro za odrabianie strat. Zwyciężył Mariusz, minimalnie wyprzedzając potężnego Dominika z Kanady, na trzecim miejscu uplasował się Jarek. Na szczęście słabiej poszło Amerykanom i ich przewaga zaczęła błyskawicznie topnieć.

Drugą konkurencją tego dnia było podnoszenie belki ( zarzut + góra) o ciężarze 125 kg. Doszło do wspaniałego pojedynku pomiędzy Pudzianem, a Jesse Marunde. Walka trwała do ostatniego podejścia. Ostatecznie zwyciężył Pudzian, zaliczając 13 powtórzeń. Amerykanin wykonał o 1 powtórzenie mniej. Warto zaznaczyć, że Jesse trenował kiedyś podnoszenie ciężarów i był uważany za faworyta w tej konkurencji. Trzecie miejsce zajął reprezentant Kanady Filiou, który zaliczył 10 powtórzeń. Dominik popisał się olbrzymią siłą. Podnosił bowiem belkę siłowo, praktycznie bez żadnej techniki . Tuż za podium w belce znalazł się Jarek, zaliczając 9 bezbłędnych powtórzeń.

Klasyfikacja po drugim dniu wyglądała następująco:
1.Marunde -31 pkt
2.Pudzian -30 pkt
3.Filiou- 27 pkt
4. Jarek -24,5 pkt

Trzeci dzień finału rozpoczął się od przysiadów. Z niecierpliwością czekałem na rozstrzygnięcie tej konkurencji, gdyż wiedziałem, że Pudzian mając kontuzję bicepsa największą uwagę na treningu poświęcał przysiadom. Przysiady odbywały się na tej samej platformie, na której rozgrywano ciągi. Obciążenie również stanowiły beczki dokładane po każdym powtórzeniu. Tylko trzech zawodników zdołało zaliczyć komplet siedmiu beczek. Najszybszym z nich okazał się Pudzian, drugie miejsce zajął Filiou, trzecie Beer. Sześć beczek zaliczyli Jarek i Janne Virtanen i wynik Fina był dla mnie olbrzymią niespodzianką, gdyż jak do tej pory Janne w tej konkurencji spisywał się raczej kiepsko.
Tego dnia rozegrano jeszcze noszenie chińskiego dzbana o wadze 170 kg. Była to bardzo podobna konkurencja do noszenia tarczy. Jak zwykle w tym zmaganiu niepokonany okazał się Pudzian, który zaliczył 90 metrów, drugie miejsce zajął Janne Virtanen- 77 m, trzecie- Tarmo Mitt- 70 m. Jarek uplasował się na piątej pozycji z wynikiem 68,5 m, przegrywając zaledwie 0,5 m czwartą lokatę i półtora metra trzecią. Szkoda, że nikt z naszej ekipy nie mógł wskazać Jarkowi miejsca, do którego musiałby pójść, aby uplasować się na czwartym lub trzecim miejscu. W tej konkurencji, idąc po prostej różnica pół, czy półtora metra, to naprawdę niewiele i zawodnik widząc punkt, do którego musi dojść jest w stanie zrobić choćby nawet siłą woli. Szkoda, bo Jarek mógł zyskać cenne punkty i uplasować się na trzeciej pozycji przed ostatnią konkurencją.

Przed kulami, które były ostatnią, finałową konkurencją Pudzian zapewnił już sobie tytuł World’s Strongest Man. Natomiast Jarek miał szanse walczyć o brązowy lub nawet srebrny medal. Kule w tym roku były stosunkowo lekkie. Najcięższa z nich ważyła 160 kg i jak na finał Mistrzostw Świata było to stanowczo za mało. W tej sytuacji Mariusz bez problemu zwyciężył, uzyskując przy tym bardzo dobry rezultat. Drugie miejsce zajął Tarmo Mitt, trzecie Dave Ostlund. Pech dopadł wielu zawodników. Duże problemy miał Amerykanin Marunde, który miał miotał się już z pierwszą kulą. Nie popisał się również Dominik Filiou, który znacznie słabiej wypadł niż w eliminacjach. Największym pechowcem okazał się jednak Jarek, który już przy pierwszej kuli naderwał sobie biceps i niestety nie ukończył tej konkurencji. Cała ta trójka walczyła o podium i Jarka bezpośrednich rywali zjadła trema. Gdyby nie kontuzja Jarek bez wątpienia wykorzystałby swoją szansę i wywalczyłby nawet srebrny medal .

WSM 2005 przeszły do historii. W sumie nie było niespodzianki, łatwo było przewidzieć, kto zostanie zwycięzcą. Pudzian w tym roku wygrał wszystkie międzynarodowe zawody, na których startowała większość zawodników obecnych w Chinach. Przeważnie wygrywał z łatwością i dużą przewagą. Pudzian w stosunku do ubiegłych lat startował na podobnym poziomie, na pewno bardzo wyraźnie poprawił przysiady.
Na srebrnego medalistę większość fachowców typowała Amerykanina Marunde. Tak też się stało. Co prawda drugim kandydatem do srebrnego medalu lub w najgorszym wypadku brązowego miał być Jarek, jednak kontuzja pokrzyżowała mu plany. Trzecie miejsce Dominika Filiou jest już pewnym zaskoczeniem. Kanadyjczyk debiutował w WSM i jak do tej pory nigdy nie odniósł żadnego poważniejszego sukcesu. Biorąc pod uwagę jego krótki staż treningowy, ogromne gabaryty i siłę można spodziewać się, że zawodnik ten będzie szybko piął się po szczeblach strongmańskiej kariery. Dominik musi jeszcze popracować nad techniką, a wówczas Pudzian będzie miał groźnego rywala. Pomimo czwartego miejsca występ Jarka należy uznać za olbrzymi sukces. Może nawet największy w jego dotychczasowej karierze. Jarek kilkakrotnie startował już w WSM i najwyższe miejsce, jakie do tej pory wywalczył, to szósta lokata w Zambii w 2003 r.
Nieco zawiódł były Mistrz Świata Janne Virtanen. Jednak przez wiele lat trapiony kontuzjami i tak pokazał się ze świetnej strony, a szokiem dla mnie były jego wyniki w przysiadach i ciągach (podnosił te same ciężary, co np. Jarek).
Generalnie pojawiło się wiele nowych twarzy, zawodników, którzy w przyszłości mogą walczyć z najlepszymi. Poziom był zaskakująco wysoki, padło kilka nowych rekordów świata, a w wielu konkurencjach, szczególnie w przysiadach i ciągach poziom był znacznie wyższy niż np. w Zambii, gdzie startowały takie gwiazdy, jak Bergmanis, Savickas, czy Virastiuk.
Chińczycy po raz kolejny zorganizowali największą światową imprezę strong man i jako gospodarze spisali się na piątkę. W dowód uznania za perfekcyjną imprezę władze światowe WSM postanowiły powierzyć Chinom organizację mistrzostw również w przyszłym roku.


http://www.strong-man.pl/galeria/categories.php?cat_id=97&sessionid=e580d4a40f2364dd2aa3287381a599f8

Zmieniony przez - x-ray w dniu 2005-10-22 03:44:02

Koksy to nie wszystko http://www.sfd.pl/temat148281/
Nie masz koncepcji, zajrzyj tutaj http://www.sfd.pl/temat255388/
Patrz co jesz http://www.sfd.pl/temat280738/
Train smarter, not just harder!

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 1260 Wiek 39 lat Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 17192
tak sobie mysle ze z tego giganta Filiou moze cos byc w przyszlosci nie wiem dlaczego ale przypomina mi to troche Wente, ktory Strongman cwiczy tez praktycznie od niedawna i od razu takie wyniki. Co Wy o tym sądzicie??

da saga continous

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 764 Wiek 43 lat Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 2219
Olbrzym - ktos wie jakie ma rekordy trojbojowe ? Jest wielki i musi popracowac nad sprawnoscia, szybkoscia, wytrzymaloscia - ale to swietny material na przyszlosc. Mysle, ze jak sie z głowa za siebie wezmie - to bedzie zawodnik na miare podium Mistrzostw swiata

Fazik reaktywacja

...
Napisał(a)
x-ray ZASŁUŻONY
Specjalista
Szacuny 51 Napisanych postów 7467 Wiek 54 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 32016


Na razie tylko tyle udalo mi sie wydobyc na jego temat.
Dominic Filiou
24 ans - 6'5, 375 lbs
Hull

· 2e au championnat de l'ouest du Qc en 2000
· 3e à L'homme le plus fort du Québec (2000)
· 7e à L'homme le plus fort du Canada (2000)
· 1er au championnat de l'ouest du Qc en 2001
· 3e à L'homme le plus fort du Québec (2001)
· 5e à L'homme le plus fort du Canada (2001)


Pudzian zmienil nazwisko:
http://newsphoto.chinadaily.com.cn/app/imgdetail.asp?ID=590503 

Koksy to nie wszystko http://www.sfd.pl/temat148281/
Nie masz koncepcji, zajrzyj tutaj http://www.sfd.pl/temat255388/
Patrz co jesz http://www.sfd.pl/temat280738/
Train smarter, not just harder!

...
Napisał(a)
x-ray ZASŁUŻONY
Specjalista
Szacuny 51 Napisanych postów 7467 Wiek 54 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 32016
Takie informacje podano mi na forum kanadyjskim:

Hello, x-ray - thanks for posting.

Dominic doesn't have a web page. From what I've heard from his training partners, he tends to do a LOT better in training than he does in competition.

I've only met him once, so I don't know him very well. Here is what I do know about him:

Name: Dominic Filiou
Age: 28 years
Height: 6'6" (1.98 m)
Weight: ranges between 390 - 430 lbs (177 - 195 kg)
Years competing: 5
Lives in: Gatineau, Quebec, Canada

Competition Results

2005

Quebec Cup:
- Macamic - 1st
- Adstock - 1st
- Amos - 2nd

Quebec's Strongest Man - 2nd

Canada's Strongest Man - 3rd

Super Series: Venice Beach (international) - 4th

World's Strongest Man (international) - 3rd

2004

Quebec Cup:
- Adstock - 2nd
- Macamic - 3rd
- Amos - 2nd

Quebec's Strongest Man - 5th

World Muscle Power (international) - 9th (mariusz finished 4th)

2003

Quebec's Strongest Man - 1st
Canada's Strongest Man - won first event, but was injured (did not finish competition)


2002

Victoriaville - 1st
Gatineau Balloonfest (international) - 3rd
Quebec's Strongest Man - 3rd
Canada's Strongest Man - 5th

2001

Quebec's Strongest Man - 3rd
Canada's Strongest Man - 5th

Koksy to nie wszystko http://www.sfd.pl/temat148281/
Nie masz koncepcji, zajrzyj tutaj http://www.sfd.pl/temat255388/
Patrz co jesz http://www.sfd.pl/temat280738/
Train smarter, not just harder!

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 1260 Wiek 39 lat Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 17192
a fotek wiecej nie ma??

da saga continous

...
Napisał(a)
x-ray ZASŁUŻONY
Specjalista
Szacuny 51 Napisanych postów 7467 Wiek 54 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 32016
Wojtas fotek w internecie jest cala masa. Nie bede zasmiecal postu.

I reszta informacji jakie dzisiaj otrzymalem o Dominiku.

The thing with Dominic is that he has a low self esteem and is very shy. He hasn't realized his potential because of this. With a 3rd place finish at World's Strongest Man. I think he is getting the picture. Dominic is a freak.

I've seen him perform the following. However I know that he is capable of more if only he would believe it.

Squat (cheap z-suit, wraps and belt): 805lbs, 365kg
Bench Press raw: 585lbs, 265kg
Deadlift: 675lbsx5 then 765lbs, 306kg, 346kg
Push Press: 405lbs, 184kg
Seated behind the neck press: 405lbs for reps, 184kg

At Macamic on May 27th 2005, Dominic attempted to break Brian Schoonveld's Apollon's Axle clean and press record. They loaded the bar to 400 and he almost cleaned it. He had one end on one shoulder but the other half swung out. Everyone KNOWS that had he cleaned it, he would have pressed it.

He's pressed 360 on the log press, however Dominic has trouble with balance on the log, probably due to not enough event training. He has the strength to put up much more.


1lbs=0.4535kg

Koksy to nie wszystko http://www.sfd.pl/temat148281/
Nie masz koncepcji, zajrzyj tutaj http://www.sfd.pl/temat255388/
Patrz co jesz http://www.sfd.pl/temat280738/
Train smarter, not just harder!

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

trening na sile - prosba o porade...

Następny temat

wyciskanie z podłogi pytanie!

electro
Polecane artykuły