Szacuny
1
Napisanych postów
54
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
177
no w sumie karate podobnież istneije dalej ale tylko dla dorosłych a ja niestety taki nie jestem.. w moim miescie nie ma innychsztuk walki.. sa tez zapasy (cwiczyłem tez ok pół roku) ale jakos mnie nie ciągnie.. mi nie chodzi o combat zeby byc mistrzem tylko zeby złapac lepsza kondycje i coszawsze siepodszkolic... po za tym krytykujecie tylko a nie wiecie jak i co :)
Szacuny
1
Napisanych postów
54
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
177
no te zapasy są juz przyzwoici trenerzy.. jeden miał spore osiągnięcia zapsnicze, drugi tez całkiem niezły.. po za tym combat jednak bardziej mnie kręci chyba.. zobaczymy :) chyba ze jak combat mi niewystarczy do jesli wolne dni na to pozwolą uzupełnie to zapasami + siłownia
Szacuny
0
Napisanych postów
70
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
348
no to w takim razie pierwszorzędnie postawiłbym na zapasy(siłownie i tak bedziesz tam miał w dużych ilościach bo to wkalkulowane w trening) a dodatkowo jak miałbyś czas to mógłbyś ten combat poćwiczyć
"dobry nożyk na ulice i żaden mięśniak ani karateka Ci nie podskoczy..."
Szacuny
19
Napisanych postów
734
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
25376
No fakt,za AZS to masz szanse nawet za mniej isc na jakies sw,ale roznie opnie o tym slyszalem.A tak normalnie to cos kolo 90-100/miesiac. Niestety taka cena wielu odstrasza.
Szacuny
0
Napisanych postów
70
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
348
trening trzy razy w tygodniu(a przynajmniej w tych miejscach które znam)
najczęściej w takie dni zeby były przerwy między dniami treningowymi(czyli pon,śro,pt)i tak jeden dzień całkowicie obejmowal trening siłowy(w zależności od trenera i sposobu trenowania) a dwa kolejne dni to byly technika,sparingi oraz co badrzo ważne ćwiczenia gimnastyczne!!!Jak ktoś sie skonsultowal z trenerem i dostal odpowiednią rozpiske to oczywiście mógł(a nawet bylo to wskazane) w pozostałe dni(do wyboru),byle nie we wszystkie wolne pójsc dodatkowo na siłke i przeprowadzić trening.Ale powtarzam nie ma samowolki,wszystko za wiedzą trenera
PS: To nie ja trenowałem zapasy.Kolega z LO,który notabane mnie wciągnął w SW chodził ze mną do LO(a trenował od 7 klasy podstawówki)często opowiadal co i jak
"dobry nożyk na ulice i żaden mięśniak ani karateka Ci nie podskoczy..."