Witam
Osobiście nie uważam się za znawce, ale powiem Ci co mysle na temat głodówek.
Jako, że jestem z natury przeciwna jakimkolwiek ekstremom i wszelkiemu fanatyzmowi, to pogląd ten siłą rzeczy przekłada sie także na sprawy dietetyki i wszystkim, co sie z tym wiąże. Głodówka jest dla mnie takim samym przegięciem jak nikontrolowane obżarstwo, czy zywienie się TYLKO "żywymi" (surowymi) i "czystymi" (bo z ekologicznych źrodeł

) darami natury, tyle że w DRUGĄ stronę, jako że zakłada NIEJEDZENIE NICZEGO.
Osobiście wolę kierowac się zasadami, którym przyswieca zdrowy rozsadek- a ten wyklucza wszelką ideologię- i wybieram taki sposób odżywiania. W praktyce przekłada sie to spożywanie praktycznie wszystkich rodzajów pokarmów (za wyjątkiem tych wysoko przetworzonych) tylko że w ODPOWIEDNICH proporcjach. Jestem zdania, że tylko w TEN SPOSÓB, czyli jedząc JAK CZŁOWIEK, a nie jak królik (weganie), czy pretarianie (ich pokarm to ponoć powietrze TYLKO

), jesteśmy w stanie myśleć i zachowywać się PO LUDZKU, a wiec jak istoty myśłące. W/w wariacje na temat odzywiania (głodówki, fanatyczne unikanie jakiejś grupy pokarmów) nie sprzyjają temu.
ale oczywiście, to tylko moja opinia..każdy ma prawo do swojej
ps. pozwoliłam sobie udzielic odpowiedzi bez zapoznania sie uprzednio z CAŁĄ zawartościa strony, z w/w powodów
pozdrawiam