Zrobiłem sobie 2 tygodnie przerwy z treningiem, byłem u neurologa(powiedział, że wszystko jest w porządku), wcześniej byłem na badaniu krwi i też wszystko ok, a spać nie umiem, tzn. śpię w sumie 5-6 godzin na dobę i jest to sen przerywany, np. dzisiaj spałem 2 godziny, potem długa przerwa(nie umiałem zasnąć), potem godzinka snu i potem pół godziny, godzina przerwy, potem pół godziny snu i tak w kółko. W sumie spałem 5,5 godziny.
Dzisiaj miałem zacząć nowy trening- HIT. Nie wiem czy jest wogóle sens dzisiaj go rozpoczynać po takiej nocy. Bardzo zmęczony się nie czuję. Jutro pewnie ze snem też nie będzie lepiej, bo prawie zawsze tak słabo śpię.
Pytam się Was, czy jest sens żebym ćwiczył z takimi problemami snu? Czy mając dobrą dietę i stosując trening HIT i śpiąc tak słabo jak śpię teraz, mogę liczyć na przyrosty masy mięśniowej i siły?
Dzisiaj miałem zacząć nowy trening- HIT. Nie wiem czy jest wogóle sens dzisiaj go rozpoczynać po takiej nocy. Bardzo zmęczony się nie czuję. Jutro pewnie ze snem też nie będzie lepiej, bo prawie zawsze tak słabo śpię.
Pytam się Was, czy jest sens żebym ćwiczył z takimi problemami snu? Czy mając dobrą dietę i stosując trening HIT i śpiąc tak słabo jak śpię teraz, mogę liczyć na przyrosty masy mięśniowej i siły?
Krzysztof Piekarz
