a ja z niecierpliwością czekam na artykuł zapowiedziany przez KAINA o białku roslinnym

ale póki co moge powiedzieć, ze ja jadę tylko na białku roślinnym i niedoborów u siebie nie obserwuję, ale tez nie staram się budowac masy. ogólnie soja ma napawde bardzo duzo zalet, oprócz tego co powiedział Seewy, zawiera pełny zestaw witamin z grupy B, duzo witamin rozpuszczalnych w tłuszczach , szcególnie D, A, E, wartościowe, nienasycone kwasy tłuszczowe, a także jako jeden z niewielu produktów spozywczych lecytyne sojową, która dobrze wpływa na procesy zapamiętywania. Co więcej soja pomaga zapobiegac chorobom serca, arteriosklerozie, nadcisnieniu itp. Ostatnio na forum są rózne głosy mówiace o szkodliwości soi, ale na razie nie umiem sie do tego usosunkowac, ale raczej w to nie wierze(mowa o szkodliwości soi ze względu na obecność fitoesrogenów- jednak nie wydaje mi się, że moga one szkodzić, bo własnie ze względu na ich obecnośc soja jest oficjalnie uznana za roślinę zalecaną w profilaktyce przeciwnowotworowej-obniża poziom estrogenów naturalnie produkowanych w organimie kobiecym-więc na pewno nie wpływa ujemnie na, jak to ktoś w jakims poście okreslił "męskość")
Z innych zalet, hehe, budyńki sojowe sa pyyyszne;) i błyskawicznie się je robi, a w dodatku moga zastepowac słodycze, co napewno jest korzystne. natomiast ja mam pewne zastrzezenia jeśli chodzi o mleko-niepotrzebnie jest dosładzane, ale w sklepach ze zdrową zywnością mozna znaleźć bez dodatku cukru.Co do kotletów, to jest to jedyny produkt z soi którego nie toleruja jesli chodzi o smak, bleeeeee. Polecam serek tofu-jest jednym z bardziej wartościowych, a mniej popularnych produktów sojowych, jest tez bardziej naturalny niż dosładzane, smakowe mleko. W kazdym razei uważam, ze warto włączyć soje do codziennego jadłospisu.
smoczek