Kapak: Pytanie do Boruty: Kto zna się lepiej na sztukach walki: Osoba która ogląda wszystko co może, czyta i zna na pamięć metryki zawodników i wszystkie statystyki największych pojedynków wszechczasów czy ktoś kto ćwiczy kilkadziesiąt lat i zdobywa medale na najważniejszych imprezach na Ziemi??
------------------
O czym Ty chlopcze pieprzysz?
Oglądałem wiele walk, sporo czytałem i ćwiczę od kilku lat, ale akurat specjalistą w MMA nie jestem, bo nie mam kasy na to żeby kolekcjonować milionową gazetę o tym jak kogo skutecznie przekopać po ulicy albo jak to ktoś z kimś wygrał uderzając go super ekstra kopnięciem.
-------------------
To cwicz dalej a moze kiedys specjalista zostaniesz. To kwestia przede wszystkim zaangazowania i dobrego klubu a nie kasy, czy prasy.
Jak podejdzie do ciebie 5 typów z nożami albo jeden do ciebie strzeli z broni to na nic Ci się przydadzą sztuki walki. A nawet jakbyś CUDEM ich załatwił to przyjdę 10 razy liczniejszą ekipą lub zaatakują Cię z zaskoczenia, będą prześladować Twoją rodzinę i znów na h** Ci się sztuki walki przydadzą.
-------------------
Doprawdy? To co sie przydaje w takiej sytuacji to wlasna ekipa. A wlasnie min dzieki sztukom walki jestem w stanie takowa wystawic.
A na 50 chłopa z książką o vale tudo nie wyskoczysz, bo Cię wyśmieją i przekopią przez całe miasto.
-------------------
Wpadnij kiedys do Trojmiasta z 50 kolegami (jesli znajdziesz tylu i mnie przekop. Tylko wczesniej zaznacz ktore kolana chcecie miec przestrzelone bo u nas wiara niezdecydowana i moze jescze co nieco miedzy nimi odstrzelic.
I się tak Boruta nie wymądrzaj, bo ja ustawki obserwuję kilka razy w tygodniu i nie jeden ćwiczący sztuki walki poległ w takie ustawce trafiony baseballem, pałką, kastetem itp.
------------------
A ja nie, bo mnie kibolstwo nieinteresuje poza skrajnymi przypadkami skinhedztwa kiedy zmuszony jestem kasowac nazioli.
A co do klatki, to film ten nie jest materiałem szkoleniowym, ale można z niego wyciągnąć morał,
-------------------
Jedyny moral jaki mozna wyciagnac z tego gowna jest taki ze nieuczciwi dziennikarze zawsze znajda takich oszolomow ktorzy beda sie podniecac serwowanym przez nich gownem.
A jak jesteś kozak to pojedź sobie na warszawskie szmulki (albo do Nowej Huty) w koszulce widzewa (Legii), pokrzycz trochę w nocy, ponoś się, a jak dożyjesz rana to osobiście Ci pogratuluję. Życzę powodzenia.
------------------
Ani mnie nie podniecaja koszulki, ani nie odczuwam potrzeby krzyczenia d****nych textow pseudokibicow.
A jak Ty jestes "kozak" to w moim podpisie jest adres mojego klubu. Wyzwanie Gracioech ciagle jest aktualne.
Zmieniony przez - Boruta w dniu 2005-04-25 00:11:23