OK. tylko nie ustosunkowałes się do najwazniejszeg fragmentu mojej wypowiedzi:
"Nie, oni zapewne po robotniczo-chłopsku walili pięścią i butem. A do tej biegłości nie doszli ćwicząc formy, tylko latami obijając przyrządy i partnerów w sparingach i zadaniówkach. I tylko o to mi chodziło."
O tym cały czas piszę - o metodyce treningów. Nie chce sobie nakręcać a ten sposób poczytności, ale zajrzyj na http://www.napis.waw.pl/index.php?id_art=547 , tam cos o tym napisałem.
Pozdrawiam
"Nie, oni zapewne po robotniczo-chłopsku walili pięścią i butem. A do tej biegłości nie doszli ćwicząc formy, tylko latami obijając przyrządy i partnerów w sparingach i zadaniówkach. I tylko o to mi chodziło."
O tym cały czas piszę - o metodyce treningów. Nie chce sobie nakręcać a ten sposób poczytności, ale zajrzyj na http://www.napis.waw.pl/index.php?id_art=547 , tam cos o tym napisałem.
Pozdrawiam




Chamstwo i amatorstwo