Ja mysle że ten szum że jest w najlepszej formie to był jednak zwykły pic na wodę.....
Jak wiadomo w tej przedostaniej walce (16-msc temu) Darek był w najgorzesj formie od kiedy walczył w obronie tytułu.
Potem kolejne 12 msc nieiwle trenował, więc forma dalej spadała.
Dopiero ostatnie 4 msc. trening był bardzo intensywny, nie sadze więc by można w 4 msc nadrobić 1,5 roku.
Muskulature miał, to fakt, ale muskulatura nie przesadza o kondycji.
A walczył tak jak by chciał się najmniej poruszać, nie tylko nogami ale i rękoma.
Tak jak by kazdy ruch oznaczał startę sił.
No bo jezeli taktyka była taka - idź na niego i nie zadawaj ciosów - to soryyy....
Mnie jak ktos okłada (przewaznie wyzsi) to ruszam się jak głupi i nie ma szans mnie trafiac, a przeciez od to wie lepiej.
Co innego gdy ktoś nie jest pewnie swojej kondycji, wtedy głupkowate skakanie i zadawainie wielu ciosów, oznacza potworna starte sił, więc człowiek podświadomie stara się jej nie marnować.
Myśle że wyniki wydolnościowe nie były takie jak kiedyś, (tym bardziej że ma prawie 37 lat, a to zawsze wychodzi w testach wydolnościowych).
Narobiono więc szumu, by ekipa fazncuza nie nastawiła sie na to że Darek będzie słaby kondycyjnie, ale to i tak wyszło.
Nie wierze w przypadku Darka że był usztywniony, że to hymn go onieslielił, może w pierwszej rundzie, ale nie przez całą walkę.
Darek miał inną psyche niz Gołota, on w każdej walce jest spięty jak rozporek w spodinach
