ja jak jeszcze mieszkalem w bloku to mialem worek zawieszony pod sufitem na stale (przemeblowalem pokoj zeby nic mi nie przeszkadzalo w treningu
). na poczatku wisial na zwyklym haku ale oderwal sie razem z kawalkiem sufitu przy treningu okreznych). Potem wbilem go kawalek dalej na hak-mutant - moja wlasna wersja kolka rozporowego i nie mial prawa spasc, chyba ze z sasiadem.
a co do problemow z mieszkancami - to sprawe postaw jasno jezeli nie robisz tego po 22 to moga co najwyzej kupic sobie zatyczki do uszu - ja tez przez to przechodzilem, ale powiedzialem sasiadowi, ze jak chce to tez moze sobie taki worek kupic i walic w niego caly dzien...
). na poczatku wisial na zwyklym haku ale oderwal sie razem z kawalkiem sufitu przy treningu okreznych). Potem wbilem go kawalek dalej na hak-mutant - moja wlasna wersja kolka rozporowego i nie mial prawa spasc, chyba ze z sasiadem.
a co do problemow z mieszkancami - to sprawe postaw jasno jezeli nie robisz tego po 22 to moga co najwyzej kupic sobie zatyczki do uszu - ja tez przez to przechodzilem, ale powiedzialem sasiadowi, ze jak chce to tez moze sobie taki worek kupic i walic w niego caly dzien...

"99% orientalnych systemów to bzdura. Wyglądają dobrze, ale nie działają." Bruce Lee
ale jak sie po imprezei wraca to czasem okrężne o 4:00 zdarzy sie kopnąć
ale to pojedyncze przypadki